- powiedział Stefanczuk przemawiając w Radzie Najwyższej.
Siedem rekomendacji KE
Przypomniał, że Ukraina otrzymując 23 czerwca status kraju kandydującego do członkostwa w UE otrzymała siedem rekomendacji KE, z których część musiała wdrożyć Rada Najwyższa.
Szef parlamentu wymienił ustawy potrzebne do rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z UE i uchwalone przez parlament w ciągu ostatniego półrocza. Są to: ustawa o reformie Sądu Konstytucyjnego ("O wprowadzeniu zmian do niektórych aktów prawnych Ukrainy w celu usprawnienia procedury wyboru kandydatów na stanowisko sędziego Sądu Konstytucyjnego Ukrainy na zasadzie konkursu"), ustawy "O mediach" i "O mniejszościach (wspólnotach) narodowych".
Stefanczuk przypomniał o przyjęciu ustaw o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy ("O zmianach w ustawach o uproszczeniu procedury informacji wymaganych do monitorowania finansowego"; "O ratyfikacji protokołu dodatkowego do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu terroryzmowi"; "O zmianach w ustawie o zapobieganiu i przeciwdziałaniu legalizacji (praniu) dochodów z przestępstwa, finansowaniu terroryzmu i finansowaniu proliferacji broni masowego rażenia w celu ochrony systemu finansowego Ukrainy przed państwem, dokonującym zbrojnej agresji na Ukrainę".
Reforma sądownictwa
Podkreślił, że Rada Najwyższa kontynuuje również reformę sądownictwa, wybierając ze swojego składu dwóch członków Wysokiej Rady Sprawiedliwości.
- podsumował Stefanczuk.
W trzeciej dekadzie listopada organizacja pozarządowa Centrum Działań Antykorupcyjnych poinformowała, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę znoszącą dożywotnią kontrolę finansową nad najwyższymi urzędnikami państwowymi określoną w ustawie "O zmianach w ustawach o uproszczeniu procedury informacji wymaganych do monitorowania finansowego", skracając tę kontrolę do trzech lat po odejściu ze stanowiska przez polityków i najwyższych urzędników.
Według Centrum Działań Antykorupcyjnych dzięki temu państwo i banki nie będą mogły prowadzić wzmożonej, dożywotniej kontroli finansowej nad politykami i najwyższymi urzędnikami po ich odwołaniu.
"Bardzo zły krok"
- powiedziała wówczas Daryna Kaleniuk, dyrektor wykonawcza Centrum Działań Antykorupcyjnych.
- dodała wówczas Kaleniuk.