Rosjanom, w większym stopniu niż Ukraińcom, zaczyna brakować amunicji, ale z czasem odbudują ten potencjał - ocenia w rozmowie z agencją Bloomberga ekspert waszyngtońskiego think tanku Woodrow Wilson International Center Michael Kotkin.
Pytany o to, której ze stron konfliktu wcześniej zabraknie amunicji i broni Kotkin odpowiada, że Ukraina potrzebuje stałych dostaw amunicji artyleryjskiej, ale tempo w jakim ją zużywa przekracza tempo w jakim Zachód jest w stanie ją produkować. - Coś musi się zmienić w kwestii produkcji - podkreśla ekspert.
- - ocenia Kotkin; przypomina, że Rosjanie zużyli ogromne rezerwy amunicji wiosną i latem.
Rosja "pozostanie niebezpieczna"
- - wyjaśnia Kotkin.
Rosja nie może teraz równać się z NATO w kwestii broni konwencjonalnej, - podkreśla ekspert.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|