W środę na posiedzeniu sejmowej komisji finansów, która tego dnia zajmowała się projektem budżetu państwa na rok 2023 przyjęta została poprawka - zgłoszona przez kierującego komisją Andrzeja Kosztowniaka (PiS) - zwiększająca dofinansowanie dla telewizji publicznej z 1,995 mld zł na 2,7 mld zł.
Fogiel pytany w czwartek w TVN24 z czego wynika 700 mln "podwyżki" dla TVP odparł, że wynika ona z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2009 roku. - tłumaczył polityk PiS.
Dopytywany, z czego wynika taki wzrost tej sumy - 700 mln zł - odparł: Na uwagę, że to oznacza 35-procentową waloryzację, dwa razy wyższą niż poziom inflacji, Fogiel odparł:
Pytany, czy PiS podpisuje się pod decyzją sejmowej komisji, Fogiel odparł:
Na uwagę, że w środę sam mówił o tym, że "trzeba będzie zacisnąć pasa z uwagi na globalny kryzys", a tego samego dnia komisja finansów "dorzuciła" TVP 700 mln zł, odparł, że "zaciskanie pasa będzie widoczne w wielu obszarach".
W środę podczas głosowań nad poprawkami do projektu ustawy budżetowej na 2023 r. Komisja Finansów Publicznych zaakceptowała pakiet czterech poprawek do części tekstowej budżetu, zgłoszonych przez samą komisję. Wśród nich jest poprawka, która zwiększa wartość papierów wartościowych, jakie mają zostać przekazane jednostkom publicznej radiofonii i telewizji w ramach "rekompensaty z tytułu utraconych w roku 2023 wpływów z opłat abonamentowych" z tytułu zwolnień ustawowych. Wartość tych papierów skarbowych została zwiększona z 1,995 mld zł do 2,7 mld zł. Środki mają być przeznaczone na "realizację przez jednostki publicznej radiofonii i telewizji misji publicznej".
Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka