- oświadczył podczas konferencji prasowej w Sejmie wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.
"Wspólny pakiet europejski"
Poinformował, że w środę szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski został upoważniony do skontaktowania się w tej sprawie z szefami innych klubów i kół parlamentarnych opozycji.
- powiedział Czarzasty. Jak dodał, "przygotujmy, żeby w przeciągu 100 dni, 50 dni, 20 dni, a najlepiej bezpośrednio na pierwszym, bądź drugim posiedzeniu Sejmu po - mamy nadzieję wygranych wyborach - usiąść i być przygotowany na przyjęcie pakietu ustaw, które zagwarantują powrót i przyjście tych środków europejskich do Polski".
Poseł Gawkowski przekonywał, że trzeba już dzisiaj rozmawiać o tym, jak sprowadzić "polskie pieniądze z UE". - informował Gawkowski.
Szef Klubu Lewicy dodał, że eurodeputowany Lewicy Łukasz Kohut rozpoczął akcję zbierania podpisów pod wnioskiem do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, "żeby pieniądze, które mogą służyć rozwojowi Polski lokalnej, nie zostały stracone".
Gawkowski wyjaśnił, że można będzie to zrobić po "zmianie procedur, które pozwolą KE wysyłać pieniądze do Suwałk i Szczecina, do Żnina i Bydgoszczy, do Warszawy i Sosnowca". - mówił szef klubu Lewicy.
Poseł Lewicy Adrian Zandberg przyznał, że "nie będzie mydlił oczu i opowiadał, że te wstrzymane pieniądze da się załatwić z dnia na dzień, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki tylko dlatego, że władza się zmieni i spojrzy swoimi pięknymi oczami w oczy przewodniczącej Ursuli von der Leyen".- podkreślił.
W tym kontekście Zandberg przedstawił w imieniu Lewicy propozycję do "wszystkich sił demokratycznej opozycji", precyzując, że ma na myśli Polskę 2050, Platformę Obywatelską i PSL.
- powiedział.
Zandberg wskazał też na potrzebę wspólnego opracowania nowego harmonogramu absorpcji środków z UE ze względu na opóźnienia, które "prawica nam zafundowała". Poseł przekonywał też, aby "skończyć z wrzutkami parlamentarnymi na ostatnią chwilę, z pseudo-poselskimi projektami" i tak zmienić regulamin Sejmu i Senatu, aby wszystkie ustawy były "normalnie konsultowane, a nie przepychane po nocach".