Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda był pytany w Polsat News o środki z Krajowego Programu Odbudowy (KPO) dla Polski.
Kwestia "wewnętrznych gierek w UE"
- powiedział Buda na antenie Polsat News.
Jak dodał, "nikt rozsądny nie sądzi, że kto inny na moim miejscu, czy w ogóle inny rząd byłby gotowy zrobić to lepiej". - powiedział.
- powiedział Buda.
Pieniądze z "uszczelnienia podatku VAT"
Przypomniał, że dzięki uszczelnieniu podatku VAT, udało się zyskać "ponad 200 mld (zł - PAP) więcej w budżecie". "My sobie poradzimy. Natomiast te pieniądze i tak do nas spłyną, tylko nie w charakterze żebrzącego i oczekującego na kolanach po te pieniądze, tylko w normalnych relacjach, które mają nam te środki zapewnić. I wcześniej czy później to się zdarzy" - powiedział szef resortu rozwoju. Jak dodał, "zrobiliśmy wszystko, żeby te środki do nas spłynęły".
Pytany czy Polska złożyła już wniosek o płatność z Krajowego Programu Odbudowy, odparł: . Dopytywany czy wtedy wniosek zostanie złożony, odparł, że "tak".
Pogłoski o dymisji Budy z funkcji szefa MRiT
Minister rozwoju odniósł się także do medialnych informacji dotyczących jego odejścia z funkcji szefa MRiT. - powiedział.
Pytany o to czy miał rozmowę z premierem, który sugerował, że jego czas w ministerstwie się skończył, odparł, że nie. - powiedział.
Rządowe rozwiązania dotyczące cen energii
Buda był pytany także o to, czy rząd pracuje nad jakimiś rozwiązaniami dotyczącymi cen energii. - powiedział.
KE na początku czerwca br. zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. To krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. KE zaznaczyła m.in., że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".
15 lipca weszła w życie zainicjowana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą przestała istnieć Izba Dyscyplinarna, a w jej miejsce powstaje Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent podkreślał, że jego celem jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz "danie rządowi narzędzia" do zakończenia sporu z KE i odblokowania KPO.
Kontrowersyjne słowa von der Leyen w DGP
Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych. Przyznawała, że nowe prawo jest ważnym krokiem, jednak "nowa ustawa (nowelizacja ustawy o SN - PAP) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło. "W szczególności nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa" - dodawała.
Autorka: Aneta Oksiuta