Sytuacja w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli i dlatego konieczne jest wprowadzenie poważnych sankcji wobec rosyjskiego dostawcy technologii jądrowej, Rosatomu – zaapelował. Według Honczara to, co dzieje się wokół elektrowni w Enerhodarze, przypomina kryzys kubański z 1962 roku, który groził wojną nuklearną między ZSRR a Stanami Zjednoczonymi.
"Demilitaryzacja i denazyfikacja" Ukrainy
– wskazał.
Dla Rosjan – kontynuował ekspert – istotna jest także realizacja planów "demilitaryzacji i denazyfikacji" Ukrainy, które były powodem wszczęcia przez nich tzw. specjalnej operacji wojskowej wobec tego kraju.
– ocenił.
Ryzyko katastrofy nuklearnej
Największa w Europie, położona na południu Ukrainy, Zaporoska Elektrownia Atomowa została zajęta przez siły rosyjskie na początku marca i od tego czasu znajduje się pod rosyjską kontrolą. Na terenie obiektu stacjonują uzbrojeni rosyjscy żołnierze, przebywają tam także pracownicy rosyjskiego koncernu Rosatom.
Według strony ukraińskiej działania i prowokacje władz i wojsk okupacyjnych stwarzają poważne niebezpieczeństwo katastrofy nuklearnej. Kijów oskarża Moskwę o szantaż nuklearny.
Honczar, szef kijowskiego Centrum Globalistyki "Strategia XXI", wyjaśnił, że Rosjanie straszą świat atomem równolegle z innym planem. Związany jest on z zamiarami przeprowadzenia referendum o przyłączeniu do Rosji południowych i wschodnich obwodów Ukrainy.
– podkreślił.
"Balansowanie nad przepaścią"
Ekspert wskazał, że działania Rosjan nie doprowadziły jeszcze do katastrofy, ale sytuacja w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli. – ocenił.
Przypomniał w tym kontekście zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych nad Donbasem w lipcu 2014 roku, wskutek czego zginęło 298 osób. – ostrzegł.
Zdaniem Honczara państwa zachodnie w tej sytuacji powinny włączyć do swoich pakietów sankcyjnych rosyjski przemysł jądrowy. – powiedział.
To milczenie – jak stwierdził – wyjaśnia, dlaczego Rosja pozwala sobie na tak wiele w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. .
Dobry przykład Finlandii
Przypomniał, że dobry przykład dała Finlandia, która w maju zrezygnowała ze wspólnego z Rosatomem projektu budowy elektrowni jądrowej Hanhikivi nad Zatoką Botnicką.
– zaznaczył Honczar.
Dysfunkcjonalna MAEA
Pytany przez PAP o perspektywy przyjazdu do Enerhodaru misji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), ekspert odpowiedział, że rozmowy na ten temat nie przyniosły dotąd żadnych efektów.
e – podkreślił.
– powiedział Mychajło Honczar.
Z Kijowa Jarosław Junko