Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas przymusowych wyrzeczeń. Klimat, pandemia, wojna...

30 lipca 2022, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
globalne ocieplenie
<p>Globalne ocieplenie</p>/ShutterStock
Klimat, pandemia, wojna – to święta trójca powodów, dla których powinniśmy poświęcić swój dobrobyt, by w przyszłości wszystkim żyło się lepiej. Jednak ascezą świata nie zbawimy. 

"Świat się skończy już pojutrze!” – w ten sposób zazwyczaj można streścić nagłówki artykułów referujących ustalenia IPCC, czyli Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu. Jednak w kwietniu 2022 r., gdy światło dzienne ujrzał nowy raport IPCC, który mówił, że w latach 2010–2019 ludzkość emitowała do atmosfery najwięcej CO2 w swojej historii, było inaczej. Częstotliwość dramatycznych nagłówków jakby spadła. Mimo że sekretarz generalny ONZ António Guterres przestrzegał, że "jeśli rządy nie zrewidują swojej polityki energetycznej, świat nie będzie nadawał się do zamieszkania". Dorzucał do tego tradycyjną litanię tragicznych skutków zmian klimatu: "bezprecedensowe fale upałów, przerażające burze, powszechne niedobory wody oraz wyginięcie miliona gatunków roślin i zwierząt”. Jednak zmiany klimatu poległy w medialnym starciu z inwazją Rosji na Ukrainę. Do tego stopnia, że zdezorientowana Unia Europejska – w ramach walki z kryzysem energetycznym – pozwoliła nawet krajom członkowskim na zwiększenie zużycia węgla i ropy.

Czy to oznacza, że jesteśmy świadkami przełożenia politycznej wajchy – z trybu "poświęćmy nasz dobrobyt, by ratować przyszłe pokolenia” na tryb "ratujmy, co się da”? Nie. To tylko pozory. Polityka klimatyczna wciąż jest realizowana. A wojna i pandemia są z nią w jednej drużynie. Wszystkie te zjawiska od zwykłego obywatela wymagają bowiem poświęceń i fundują mu w praktyce degrowth. A w najlepszym razie zero growth.

Nauki pandemiczne

W listopadzie 2019 r. pisałem w DGP, że zero growth to ruch "uznający dalsze podbijanie wzrostu gospodarczego za zjawisko niepożądane”. Podkreślałem, że degrowth jest „jeszcze bardziej radykalny, głosi, że należy nie tylko zrezygnować z dalszego zwiększania PKB, lecz także je zredukować” („Ekonomia jaskiniowa”, DGP nr 231z 29 listopada 2019 r.). Niektórzy zwolennicy tych koncepcji przekonywali, że nie muszą one oznaczać spadku jakości naszego życia. Że nie chodzi o ascezę, lecz o prze organizowanie procesu produkcji i dystrybucji bogactwa w zrównoważony sposób.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj