Dziennik Gazeta Prawana logo

Bloomberg: USA i partnerzy omawiają plan ograniczenia cen rosyjskiej ropy

6 lipca 2022, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjska ropa naftowa
<p>Rosyjska ropa naftowa</p>/ShutterStock
USA i partnerzy omawiają plan ograniczenia cen rosyjskiej ropy do 40-60 dol. za baryłkę - podaje w środę Bloomberg. Według eksperta ośrodka Brookings Institution, Davida Wessela, wprowadzenie takiego limitu pozwoliłoby uniknąć gwałtownego wzrostu cen ropy i globalnej recesji.

Plany wprowadzenia pułapu cen rosyjskiej ropy zgłosiły przed niedawnym szczytem G7 Stany Zjednoczone, co w założeniu ma zmusić Rosję do sprzedawania surowca dużym nabywcom, takim jak Indie, po znacznie niższym kursie i ograniczyć dochody, które Kreml przeznacza na finansowanie wojny na Ukrainie.

"Katastrofalna" podwyżka cen

Wessel wyjaśnia, że limit taki zapobiegłby również "katastrofalnej dla gospodarki podwyżce cen", która byłaby wynikiem europejskiego embarga na rosyjski surowiec mającego wejść w życie pod koniec tego roku.

Ponadto na początku czerwca UE ustaliła, że od przyszłego roku zacznie obowiązywać zakaz ubezpieczania tankowców przewożących rosyjską ropę, a Wielka Brytania zgodziła się respektować ten zakaz. Europejskie i brytyjskie firmy ubezpieczeniowe obsługują od 85 do 90 proc. transportu rosyjskiego surowca.

Analitycy banku Barclays prognozują, że gdyby zakaz taki wszedł w życie, cena baryłki przekroczyłaby 200 dol.

Zmodyfikowanie planów UE i Wielkiej Brytanii,

Amerykanie zaproponowali więc zmodyfikowanie planów UE i Wielkiej Brytanii, które "pogrążyłyby światową gospodarkę". Zgodnie z ich projektem zakaz ubezpieczania tankowców nie obowiązywałby, jeśli cena transportowanej przez nie ropy nie przekracza ustalonego limitu - wyjaśnia Wessel.

Rosja może oczywiście odmówić sprzedawania surowca po niższej cenie, lub na różne sposoby obchodzić przepisy, co ograniczyłoby skuteczność sankcji, ale nawet wtedy nabywcy ropy negocjowaliby jej ceny, poczynając od pułapu znacznie niższego niż obecnie, gdy cena baryłki przekracza 100 dol. Nie doszłoby też do dramatycznego spadku podaży surowca, który prowadziłby do bardzo bolesnej globalnej recesji - podsumowuje Wessel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj