Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa elektrowni w Ostrołęce. Müller: Służby badają, czy doszło do nadużyć

2 czerwca 2022, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Posłowie KO w Ostrołęce
<p>Posłowie KO w Ostrołęce</p>/X.com
Elektrownia w Ostrołęce to pomnik PiS-owskiego braku kompetencji; będzie wniosek do prokuratury w tej sprawie - zapowiedzieli w czwartek politycy KO. Projekt elektrowni przebudowano, by zapewnić dodatkowe źródła energii; właściwe służby badają, czy doszło do nadużyć - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.

W czwartek politycy KO zorganizowali konferencję prasową poświęconą sprawie elektrowni w Ostrołęce.mówiła posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jak wskazywała, z elektrowni tej miał płynąć prąd do tysięcy mieszkań w całej Polsce, "natomiast popłynęły pensje, nagrody do PiS-owskich ludzi w zarządach, radach nadzorczych".

Kontrola NIK

kontynuowała Gasiuk-Pihowicz.

Inny polityk KO Dariusz Joński podkreślał, że "wszystkie osoby, które brały odpowiedzialność, decydowały o wydaniu publicznych pieniędzy, muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności". - zaznaczył. Dodał, że zapłacili za to wszyscy płacący rachunki za prąd, "czyli my wszyscy, średnio na rodzinę po 200 zł". Joński zapowiedział złożenie w najbliższym czasie wniosku do prokuratury w tej sprawie.

Według innego polityka KO Czesława Mroczka "w 2015 roku wszyscy w Polsce wiedzieli, że projekt węglowy w Ostrołęce jest nieopłacalny, na ministerialnych biurkach leżały opracowania na ten temat".wskazywał.

Budowa bloku węglowego

- powiedział.

Poseł KO Michał Szczerba zapewnił, że KO zrobi wszystko, "by ta sprawa nie została zamiecione pod dywan". Według niego w kolejnej kadencji parlamentu powinna zostać powołana komisja śledcza w tej sprawie.

O sprawę elektrowni podczas czwartkowej konferencji prasowej pytany był rzecznik rządu Piotr Müller. -powiedział.

"Wszelkie służby działają tam, gdzie trzeba"

Müller podkreślił też, że "wszelkie służby działają tam, gdzie trzeba". - podkreślił.

Prace budowlane bloku na węgiel kamienny (tzw. bloku C) w Elektrowni Ostrołęka ruszyły pod koniec 2018 roku, jednak wiosną 2020 roku zostały zawieszone. Rok później, po zmianie koncepcji (podjęto decyzję, że w produkcji energii elektrycznej wykorzystywany będzie nie węgiel, a gaz ziemny), rozpoczęto rozbiórkę wybudowanych wcześniej - za ponad 1 mld złotych - elementów bloku węglowego.

Zarówno politycy PiS, jak i zaangażowana w budowę "bloku C" spółka Energa konieczność jego rozbiórki tłumaczyli koniecznością dostosowania się do "zmieniającej się polityki klimatycznej UE".(PAP)

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj