Dziennik Gazeta Prawana logo

Główny ekonomista FOR: Nakręca się populistyczna spirala obietnic

21 kwietnia 2022, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski złoty
<p>Polski złoty</p>/Shutterstock
"Pytanie, czy obniżka podatków w czasie wojny przy jednoczesnym zrzucaniu pieniędzy z helikoptera na różne tarcze, transfery i plusy jest czymś, czego naprawdę potrzebujemy, czy nie można było z nią poczekać" - mówi w rozmowie z DGP główny ekonomista FOR.

Sonią Sobczyk-Grygiel: Dlaczego pańskim zdaniem rząd odwrócił Polski Ład?

Sławomir Dudek: Rząd zrozumiał, że stworzył potworka, którego już pozaklejał plastrami, połatał i więcej nie da się go już łatać. A najdalej w przyszłym roku przyjdzie rozliczenie wyborcze. Postanowił więc wyczyścić sobie przedpole przed wyborami.  Dość znienacka rząd wprowadził nam rewolucję, którą można porównać do zmiany ruchu prawostronnego na lewostronny. Musieliśmy więc stawiać znaki, przemalowywać pasy, przerabiać samochody, wydrukować nowe podręczniki do nauki jazdy etc. Minęły trzy miesiące i rząd ogłasza, że wracamy do ruchu prawostronnego i to w trakcie roku podatkowego. Nie bacząc na to, że dostosowanie się do Polskiego Ładu kosztowało setki milionów, jeżeli nie miliardy. Te miliardy wyrzucono w błoto. To po raz kolejny uderza w zaufanie do państwa prawa, do systemu podatkowego.

Jak ocenia pan zmiany zaproponowane w ramach korekty Polskiego Ładu?

Procedowana obecnie korekta to jest upadek Polskiego Ładu, przyznanie się do tego, że okazał się on katastrofą. Rząd proponuje likwidację ulgi dla klasy średniej, a w zamian - obniżenie pierwszej stawki podatkowej z 17 proc. do 12 proc. Dla niektórych działalności gospodarczych wprowadza też możliwość odliczania składki zdrowotnej.

Likwidacja ulgi to dobra decyzja, bo był to nowotwór na systemie podatkowym, była ona nie do utrzymania. Na obecnej zmianie tak naprawdę bardziej skorzystają bogatsi. Nie jest to zarzut, ale stwierdzenie faktu. Pytanie więc, po co była ta cała propagandowa retoryka o „cwaniakach” i mitycznych bogaczach, którzy zarabiają 50 tys. miesięcznie i nie dokładają się do budowy dróg. Obniżenie dolnego progu podatkowego do 12 proc. pokazuje, że rząd zmienił swoje podejście o 180 stopni. Co do składki zdrowotnej nie bardzo wiadomo, dlaczego zmiany obejmą "liniowców" i "ryczałtowców", a przedsiębiorców rozliczających się według skali podatkowej już nie.  Co więcej, mimo zmian chaos i ogromne skomplikowanie systemu pozostają. W tym roku podatkowym w zaliczkach do czerwca mamy upadły Polski Ład, później - nowy system podatkowy, nad którym trwają prace. Zarazem cały czas w obecnym i przyszłym systemie mamy odwołania do rozwiązań z 2021 r.

*dr Sławomir Dudek, główny ekonomista, wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj