Premier został zapytany na wtorkowej konferencji prasowej na Wojskowym Porcie Lotniczym Warszawa-Okęcie o to, skąd "wrzutka" w przepisach projektu ustawy o pomocy Ukraińcom, dotycząca bezkarności urzędniczej za czyny popełnione m.in. w czasie stanu wyjątkowego, trwania wojny napastniczej na terytorium sąsiedniego państwa, a także w czasie pandemii COVID-19, i czy te przepisy powinny pozostać w projekcie.
- powiedział szef rządu.
I - jak dodał - "w takiej sytuacji, jak sytuacja wojenna, nie ma się nad czym zastanawiać". podkreślił Morawiecki.
Według niego, "takie działanie będzie ścigane dokładnie tak samo, jak do tej pory". - zaznaczył premier.
Zwrócił uwagę, że taki przepis obowiązuje w bardzo wielu państwach Europy Zachodniej. - podkreślił Mateusz Morawiecki.
Do wspomnianego przepisu odniósł się szef PO Donald Tusk na Twitterze. - napisał.
Związek Miast Polskich
Od wypowiedzi premiera odciął się Związek Miast Polskich, zrzeszający ponad 300 jednostek samorządowych.
- czytamy w komunikacie.
Projekt ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy
Rząd przyjął w poniedziałek projekt ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Projekt przewiduje m.in., że obywatele Ukrainy, którzy na skutek rosyjskiej agresji opuścili swoją ojczyznę, będą mogli legalnie przebywać w Polsce przez 18 miesięcy. Przewidziano także ścieżkę dalszej legalizacji pobytu obywateli Ukrainy, którzy uciekli przed wojną. Osobom, których pobyt na terytorium Polski jest lub był uznawany za legalny, będzie udzielane zezwolenie na pobyt czasowy. Będzie ono udzielone jednorazowo na okres 3 lat, licząc od dnia wydania decyzji.
W projekcie przewidziano, że każdy podmiot, w szczególności osoba fizyczna prowadząca gospodarstwo domowe, która zapewni zakwaterowanie i wyżywienie obywatelom Ukrainy uciekającym przed wojną będzie mogła otrzymać świadczenie na podstawie umowy zawartej z gminą. Świadczenie to będzie mogło być wypłacane maksymalnie przez 60 dni, a jego wysokość zostanie określona w rozporządzeniu Rady Ministrów. Przewiduje się, że będzie to 40 zł dziennie, czyli ok. 1 200 zł miesięcznie.
Jak poinformowały media, w projekcie znalazł się także przepis, który gwarantuje funkcjonariuszom publicznym bezkarność za złamanie dyscypliny finansów publicznych i złe gospodarowanie pieniędzmi w kilku przypadkach, m.in. za czyny popełnione w czasie stanu wyjątkowego, trwania wojny napastniczej na terytorium sąsiedniego państwa, a także w czasie pandemii COVID-19.
Chodzi o art. 82 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, w którym po art. 9 dodaje się art. 9a w brzmieniu: Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w art. 296 par. 1, 1a, 3 lub 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku - Kodeks karny, jeżeli (czyn ten) miał miejsce w czasie: trwania wojny napastniczej przeciwko RP lub działań zbrojnych na terytorium RP, terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, terytorium państwa - strony Traktatu Północnoatlantyckiego albo na terytorium innego państwa graniczącego z Rzeczpospolitą Polską lub okupacji na tych terytoriach; obowiązywania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu klęski żywiołowej, stanu wyjątkowego; w czasie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.