Jabłoński pytany był w poniedziałek w Polsat News, czy możemy liczyć na jakiś optymistyczny scenariusz na święta Bożego Narodzenia i czy skala kryzysu na granicy polsko-białoruskiej będzie mniejsza.
- odpowiedział wiceszef MSZ.
Jak mówił - to "wynika z działań podejmowanych także przez naszą dyplomację". - podkreślił Jabłoński.
- mówił wiceminister.
Jabłoński zwrócił też uwagę, że w tej chwili na Białorusi jest wielu migrantów, którzy jeszcze nie dotarli do granicy. - powiedział wiceszef MSZ.
Na pytanie, czy za kilkanaście dni możemy się spodziewać, że przy polsko-białoruskiej granicy będzie 15-20 tys. migrantów, Jabłoński odparł, że "nie możemy takiego scenariusza wykluczyć". - dodał wiceminister.
Według niego, odbywa się to w pełnej koordynacji ze służbami białoruskimi. - zaznaczył wiceszef MSZ.
Pytany, czy zaczęły się już jakieś loty deportacyjne z Polski do tych krajów, z których migranci przybyli, Jabłoński odpowiedział, że część takich lotów się odbywa, "natomiast one nie mają charakteru deportacyjnego". - powiedział wiceminister.
Natomiast - jak zaznaczył - "my w tej chwili rozmawiamy o tym także na poziomie unijnym". Przypomniał, że w poniedziałek w Brukseli ministrowie spraw zagranicznych UE podejmą decyzję o poszerzeniu ram prawnych dla sankcji wobec Białorusi.
Dodał, że Polska rozmawia także z Fronteksem, żeby zorganizować jak najsprawniejszy system lotów readmisyjnych, a także z państwami w regionie. - podkreślił Jabłoński.
- powiedział wiceszef MSZ.
Dopytywany, skąd takie loty miałoby się odbywać, Jabłoński odparł, że zarówno z terytorium Polski, Litwy jak i Łotwy. - zaznaczył wiceminister.
Na pytanie, kiedy takie pierwsze loty mogłoby się odbyć, Jabłoński powiedział, "że pierwsze loty, jeśli chodzi o Litwę, już się zaczęły odbywać". a - zapowiedział wiceszef MSZ.
Zamknięcie granic?
- powiedział Paweł Jabłoński. dodał.
Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie podkreślają, że to efekt celowych działań reżimu Alaksandra Łukaszenki, który instrumentalnie wykorzystuje migrantów, w odpowiedzi na sankcje.
Od 2 września, w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Ma to związek z presją migracyjną ze strony Białorusi, która według UE prowadzi wojnę hybrydową, używając do tego migrantów.