Kwota, na jaką opiewa umowa, jest ponad dwukrotnie wyższa niż ta, którą Bruksela już nam zablokowała, wstrzymując akceptację Krajowego Planu Odbudowy. W przypadku umowy chodzi o 76 mld euro w ramach polityki spójności i Funduszu Sprawiedliwej Transformacji ujętych w rozpoczętej już perspektywie finansowej UE na lata 2021‒2027.
Czego chce KE?
Czego chce Komisja Europejska? Domaga się np. "gwarancji, w jaki sposób UP zapewni niedyskryminację w odniesieniu do wykonawców/wnioskodawców przedstawiających projekty z perspektywy LGBTIQ”. Komisja odnotowuje też, że w umowie polski rząd nie odnosi się wprost do "niestabilnego środowiska regulacyjnego" i zmian w sądownictwie (w tym do „problemu niezależności sędziowskiej”), które pogorszyły klimat inwestycyjny w ostatnich latach. Ponadto KE wytyka nam mało ambitne cele klimatyczne czy „niepokojące zmiany” dotyczące komitetów monitorujących („w dużym stopniu ograniczające rolę organizacji obywatelskich”) i sposobu ich pracy.
Uwagi dotyczą też "niestabilnego środowiska regulacyjnego".
Resort funduszy i polityki regionalnej podkreśla, że wciąż trwają nieformalne negocjacje projektu UP. ‒ Formalne rozmowy rozpoczną się po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów i przekazaniu dokumentu do Komisji.
Nastąpi to w najbliższych tygodniach ‒ informuje ministerstwo.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
