Informacje te potwierdza nam wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda. - - ocenia.
Spór o uchwały "anty-LGBT"
Kontrowersyjne uchwały, wprost lub nie wprost odnoszące się do osób LGBT, przyjęły województwa: małopolskie, świętokrzyskie, łódzkie, lubelskie i podkarpackie. Choć zarówno radni sejmikowi popierający te uchwały, jak i politycy PiS twierdzili, że uchwały nie dyskryminują kogokolwiek. Innego zdania była KE, która wstrzymała rozmowy z tymi regionami odnośnie przekazania im eurofunduszy z nowego instrumentu React EU. Dla Polski to łącznie ok. 2 mld euro, w tym dla regionów ponad 365 mln. We wrześniu wiceminister Waldemar Buda w piśmie przesłanym marszałkom tych województw poprosił o zweryfikowanie treści tych uchwał pod kątem tego, czy nie zawierają zapisów, które "niekiedy - nawet wbrew intencjom organów stanowiących - mogłyby potencjalnie stać się przedmiotem nadinterpretacji w tym zakresie".
Regiony skorygowały uchwały lub je uchyliły i przyjęły nowe, zawierające mniej kontrowersyjne elementy - przynajmniej zdaniem tamtejszych sejmików. - - zapewnia Waldemar Buda.
Efekt tych korekt już jest, przynajmniej częściowo, bo KE zdecydowała się wrócić do negocjacji z trzema z pięciu województw. Komisja poprosiła też o "niezwłoczne" wyjaśnienia dwa pozostałe. - - mówi nam osoba z Komisji.
Wizerunkowa kompromitacja
-- ocenia Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy. -- dodaje poseł.
- - ocenia z kolei Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.
Sprawa uchwał LGBT to tylko jeden z frontów walki z Komisją. Najważniejsze decyzje dotyczą Krajowego Planu Odbudowy (KPO), które Komisja blokuje. Domaga się wpisania jako tzw. kamienia milowego konkluzji z lipcowego orzeczenia TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Chodzi o wpisanie do KPO na twardo zarówno likwidacji Izby, jak i zmiany systemu dyscyplinowania sędziów oraz przywrócenia do obowiązków tych, których tej możliwości pozbawiono.
Trwają uzgodnienia w tej sprawie. - - mówi nam osoba z Komisji. Problem w tym, że obóz PiS wpierw musi sam się porozumieć w sprawie kształtu reformy sądownictwa, która miałaby uwzględniać wskazania KE. A to może nie nastąpić zbyt szybko. -- stwierdził w tym tygodniu premier Mateusz Morawiecki.