Marek Belka ostrzegł także, że w wyniku pandemii może pojawić się stagflacja.

Reklama

Stagflacja

Czyli inflacja połączona ze stagnacją gospodarczą. To jest najgorszy ze światów - powiedział Belka w TOK FM. Polsce na pewno stagflacja grozi w mniejszym stopniu niż krajom mniej dynamicznym. My jesteśmy ciągle jednym z krajów "doganiających". Innymi słowy, jeśli w Europie Zachodniej gospodarka rośnie w tempie 2 proc., to można się spodziewać, że w Polsce rośnie w tempie 4 proc. - wyjaśniał.

Ile wyniesie inflacja w 2022 roku?

Reklama

Według profesora inflacja w styczniu 2022 roku zbliży się do 8-8,5 proc.

Według byłego szefa banku centralnego stopy procentowe podwyższono o pół roku za późno.

Przecież wszyscy ci, którzy się zajmują polityką pieniężną wiedzą, że efekty takiej podwyżki następują po pewnym czasie, właściwie najszybciej po czterech kwartałach, czyli po roku - powiedział Belka.

Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Taka inflacja, która się już rozlewa na całą gospodarkę, jest trudna do zatrzymania - ostrzegał w TOK FM.