"Trybunał Europejski orzekł, że Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydając wyrok nakazujący mi przeproszenie Lecha Wałęsy za stwierdzenie, że był donosicielem Służby Bezpieczeństwa, który za pieniądze donosił do SB na swoich kolegów, postąpił niepraworządnie i nakazał władzom RP zapłacenie odszkodowania za fałszywy wyrok" — napisał w środę na Twitterze Krzysztof Wyszkowski. "Uważam, ze odszkodowanie to formalnie wypłacane przez MSZ powinno zostać odesłane do wypłacenia sędziom Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, którzy wydali ten nikczemny wyrok" - dodał.
Odszkodowanie dla Wyszkowskiego
Portal wPolityce.pl informuje dodatkowo, że Polska ma wypłacić Krzysztofowi Wyszkowskiemu 20 tys. zł odszkodowania. - powiedział portalowi Wyszkowski.
- wyjaśnił.
Jak doprecyzował, "skoro MSZ uznało, że doszło do nieprawidłowego wyroku, to Trybunał w Strasburgu uznał, że doszło do naruszenia Konwencji Praw Człowieka Art. 10 (o wolności słowa), ale już nie badał tego szczegółowo, ponieważ strona polska uznała, że wyrok był niesłuszny i że został już unieważniony".
Poproszony przez portal o komentarz, w jaki sposób przyjął wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w swojej sprawie, Krzysztof Wyszkowski stwierdził, "przyznaje, że z taką satysfakcją pomieszaną ze smutkiem". - dodał.
Dopytywany, czego spodziewa się już po wydaniu tego wyroku, opozycjonista odpowiedział, że ma "nadzieję, że media ogólnie biorąc wreszcie przestaną pozwalać Lechowi Wałęsie na okłamywanie swoich odbiorców, słuchaczy, widzów". - wskazał Wyszkowski.
- mówił.
Jak podkreślił, "ci sędziowie, którzy przez te szesnaście lat orzekali najczęściej wbrew prawdzie, wbrew swoim obowiązkom, wielokrotnie skazując mnie na przepraszanie Lecha Wałęsy i wypłacenie odszkodowania itd., powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a przynajmniej się wstydzić". Zwrócił przy tym uwagę, że "ci ludzie nadal są w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku, tam funkcjonują i to funkcjonują jako np. przewodnicząca wydziału".
Jak przypomina portal, Skargę w Strasburgu Krzysztof Wyszkowski złożył 8 maja 2012 roku. Jego pełnomocnik odnosząc się do wyroku sądu apelacyjnego twierdzi, że doszło do naruszenia praw człowieka. Chodzi o treść Konwencji o ochronie praw Człowieka, a konkretnie art. 6 dotyczący "obowiązku rzetelnego i starannego badania przez sąd materiału dowodowego w sprawie".
W tekście skargi do Strasburga znalazł się również zapis o tym, że wolność do wyrażania opinii i przekazywania informacji o współpracy Lecha Wałęsy ze służbami bezpieczeństwa została ograniczona "poprzez odwołanie się do prymatu ochrony dobrego imienia Lecha Wałęsy nad prawem Krzysztofa Wyszkowskiego do swobody wypowiedzi i informowania opinii publicznej".