Dziennik Gazeta Prawana logo

"Europa poniesie ogromne koszty przez słabą reakcję na chaos w Afganistanie"

26 sierpnia 2021, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Afgańczycy
<p>Afgańczycy</p>/PAP/EPA
"Niezależnie od tego, czy bierze się pod uwagę reputację czy problem kryzysu migracyjnego, europejscy przywódcy poniosą ogromne koszty związane ze słabą reakcją na chaos w Afganistanie, które będą większe niż problemy USA" - ocenia w czwartek agencja Bloomberga.

Jeżeli wycofanie się z Afganistanu było katastrofą dla USA, ich europejscy sojusznicy prawdopodobnie doznali jeszcze większego upokorzenia - pisze Leonid Bershidsky w opublikowanym przez Bloomberga artykule.

Będące supermocarstwem USA zachowują się przynajmniej jak aktywny gracz - podejmują samodzielne decyzje i teoretycznie, gdyby wola prezydenta Joe Bidena była inna, USA mogłyby działać inaczej - zaznacza dziennikarz.

"Europejczykom od początku kryzysu brakowało sprawczości"

- podkreśla Bershidsky. Dodaje, że największym problemem, z którym będą musiały się zmierzyć kraje Europy, jest sytuacja uchodźców z Afganistanu, których przyjęcie może wywołać napięcia w tych państwach.

Dwa mocarstwa nuklearne - Francja i Wielka Brytania - oraz będące jedną z największych potęg gospodarczych świata Niemcy chcą wytłumaczyć społeczności międzynarodowej, że nie mogą pozostać w Afganistanie ani minuty dłużej niż USA, ponieważ - nawet wspólnie - nie są w stanie powstrzymać tak niezorganizowanej siły jak talibowie na tyle, by dokończyć ewakuację własnych obywateli i afgańskich współpracowników - komentuje dziennikarz. To stwarza wrażenie zupełnej bezsilności Europejczyków, które jest gorsze niż jakiekolwiek straty dla wizerunku USA - ocenia.

Bershidsky przekonuje, że kraje Europy, które były w stanie niemal samodzielnie prowadzić interwencję w Libii w 2011 r., dysponują wystarczającym potencjałem militarnym, by kontynuować ewakuację z Kabulu nawet po wycofaniu się z niego sił USA.

Dziennikarz zauważa, że istotniejszym powodem decyzji o opuszczeniu Afganistanu wraz z USA jest jednak brak woli europejskich przywódców do angażowania się w odległe konflikty, które mogłoby się spotkać z dużą niechęcią wyborców w ich krajach.

Ostatnie wydarzenia pokazują też rosnące pytania o rolę NATO. Europa wysłała swoje wojska do Afganistanu, realizując zobowiązania sojusznicze wobec USA, ale Amerykanie później wielokrotnie ignorowali stanowisko sojuszników, czego najlepszym przykładem jest podtrzymanie decyzji o wycofaniu się z Kabulu do 31 sierpnia, mimo wezwań państw Europy do kontynuowania misji - zaznacza Bershidsky. Uzupełnia, że to rodzi wątpliwości dotyczące amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Europy i stawia w trudnym położeniu europejskich polityków, którzy będą musieli stanąć przed trudnymi pytaniami ze strony własnych obywateli.

- konkluduje dziennikarz Bloomberga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj