Przemówienie Bidena ws. Afganistanu

Reklama

Kiedy ubiegałem się o prezydenturę, obiecałem Amerykanom, że zakończę nasze zaangażowanie wojskowe w Afganistanie. To było trudne i nieuporządkowane - i tak, dalekie od perfekcji - dotrzymałem tego zobowiązania - powiedział Biden.

Nasz zespól do spraw bezpieczeństwa i ja osobiście monitorujemy sytuację w Afganistanie - mówił prezydent USA.

Weszliśmy do Afganistanu ponad 20 lat temu z jasnymi celami. Daliśmy radę zmniejszyć obecność Al-Kaidy w Afganistanie, dopadliśmy Osamę bin Ladena. Przez lata mówiłem, że nasza misja powinna jasno koncentrować się na antyterroryzmie. Prowadzimy efektywne misje antyterrorystyczne przeciwko grupom w szeregu krajów, gdzie nie mamy stałej obecności wojskowej, jeśli będzie to konieczne będziemy to robić także w Afganistanie. Nasza misja w Afganistanie nigdy nie miała być budowaniem narodu - stwierdził.

Wchodząc w trzecie dziesięciolecie otwartego konfliktu obstaję przy mojej decyzji, nie ma dobrego czasu, aby wycofać nasze siły, dlatego nadal tam jesteśmy - mówił.

Wojsko Afganistanu poddało się nie próbując nawet walczyć, wydarzenia ubiegłego tygodnia pokazują, że działania amerykańskie powinny być tam zakończone, nasi żołnierze nie mogą ginąć w wojnie, w której nie chcą walczyć sami Afgańczycy - ocenił.

Wierzę głęboko, że było to niesłuszne, gdybyśmy kazali walczyć Amerykanom walczyć o Afganistan tam, gdzie nie chciały robić tego siły Afganistanu. Nasi żołnierze pracują teraz, aby zabezpieczyć lotnisko i będziemy kontynuować tę operację, póki wszystkie loty nie wystartują i nie wylądują - kontynuuował.

Reklama

W najbliższych dniach chcemy przetransportować tysiące Amerykanów, którzy żyli i pracowali w Afganistanie. Naszych ludzi i sojuszników chcemy przenieść w bezpieczne miejsce tak szybko, jak to tylko możliwe, zakończymy najdłuższą wojnę Ameryki po ponad 20 latach rozlewu krwi - dodał.

Jestem zasmucony faktem, z którym mamy do czynienia, ale nie żałuję mojej decyzji, aby zakończyć misję w Afganistanie - dodał.

Nasza misja była sukcesem, dziesięciolecia pozwoliły nam zmienić historię, ale nie jesteśmy w stanie zmienić Afganistanu, nie mogę prosić naszych żołnierzy, aby walczyli bez końca w wojnie innego kraju - powiedział Joe Biden.

Prezydent USA Joe Biden wrócił w poniedziałek z letniej rezydencji w Camp David do Białego Domu, by odnieść się do sytuacji w Afganistanie - podały służby prasowe.

Biden od czwartku przebywał poza Waszyngtonem na urlopie. Pierwotnie planował pozostać w Camp David co najmniej do środy.

W kwestii Afganistanu prezydent dotąd ograniczał się jedynie do wydania w sobotę oświadczenia, w którym poinformował o wysłaniu dodatkowych żołnierzy do zabezpieczenia ewakuacji na lotnisku w Kabulu. Przekazał również, że przedłużenie pobytu amerykańskich żołnierzy w kraju o rok czy o pięć "nie zrobiłoby żadnej różnicy, jeśli afgańskie wojsko nie jest w stanie utrzymać kontroli nad własnym krajem".

Dodał, że umowa zawarta przez jego poprzednika Donalda Trumpa z talibami postawiła go w sytuacji, w której do wyboru miał albo całkowite wycofanie sił USA z Afganistanu, albo wysłanie tam kolejnych.