Możemy potwierdzić, że otrzymaliśmy odpowiedź Polski na pismo komisarza Reyndersa, którą dokładnie analizujemy. Komisja zajmuje jasne stanowisko w sprawie nadrzędności prawa UE: prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, a ostatnie słowo w sprawie prawa UE zawsze wypowiadane jest w Luksemburgu - przekazał rzecznik Wigand.

Reklama

Jak dodał, KE "nie zawaha się w razie potrzeby skorzystać ze swoich uprawnień wynikających z traktatów". Będziemy nadal uważnie obserwować sytuację w Polsce - podsumował Wigand.

Komisarz Reynders napisał na początku czerwca list do ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego. Został on skierowany również do wiadomości ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Dotyczy wniosku skierowanego przez premiera Mateusza Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego w dniu 29 marca 2021 roku oraz "obaw, jakie budzi ten wniosek w odniesieniu do zasady lojalnej współpracy i praworządności”.

W drugiej połowie czerwca, podczas posiedzenia unijnych ministrów w Luksemburgu, Szymański zwracał uwagę, że polski Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie orzekał w sprawie zgodności aktów prawa UE, w tym traktatów UE z polską konstytucją.

Orzeczenia z 2005 i 2010 roku opierały się na prymacie konstytucji RP oraz konieczności uzgodnienia obu porządków prawnych w przypadku kolizji. W tamtym czasie KE nie reagowała nie tylko na fakt skargi, ale także na samo orzeczenie. Reakcja KE na wniosek premiera jest tym samym przejawem podwójnych standardów, których trzeba unikać w imię wzajemnego zaufania - powiedział wtedy Szymański.

Morawiecki wnioskuje do TK

Wniosek premiera został skierowany do TK po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego. Premier zwrócił się o zbadanie zgodności z konstytucją trzech przepisów Traktatu o Unii Europejskiej. Zarzuty zawarte w piśmie premiera dotyczą zgodności z konstytucją RP zasady pierwszeństwa prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy Unii i państw członkowskich.

Według komisarza UE ds. sprawiedliwości wniosek premiera do TK "wydaje się podważać podstawowe zasady prawa UE, w szczególności zasadę, iż prawo Unii jest nadrzędne w stosunku do prawa krajowego, a orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE są wiążące dla wszystkich sądów krajowych i innych organów państwowych państw członkowskich".

Premier oświadczył, że nie zamierza wycofywać swojego wniosku do TK. Powiedział, że celem wystąpienia do TK jest, "aby dodatkowo i po raz kolejny w naszym porządku prawnym potwierdzić wyższość naszej konstytucji - która jest najwyższym aktem prawnym w naszym systemie prawnym - nad prawem europejskim" .