KPO to kompleksowy dokument określający cele związane z odbudową i tworzeniem odporności społeczno-gospodarczej Polski po kryzysie wywołanym przez pandemię COVID-19. Zostały w nim zawarte propozycje reform i inwestycji, które mają pomóc państwu wrócić na właściwe tory rozwoju. Stołeczny ratusz w komunikacie przesłanym PAP wskazał, że w projekcie KPO największe polskie miasta i ich obszary metropolitalne, w tym metropolia warszawska, zostały potraktowane jako beneficjenci drugiej kategorii. Dodano, że "szczególnie niezrozumiałe jest to przy inwestycjach związanych z zieloną transformacją miast i mobilnością miejską", gdyż "mieszkańcy metropolii najbardziej odczuwają skutki zmian klimatycznych i są najbardziej narażeni na ekstremalne zjawiska pogodowe".

Reklama

W komunikacie zacytowano prezydenta Rafała Trzaskowskiego, według którego "nie można poważnie mówić o ograniczaniu emisyjności w sektorze transportu bez wsparcia budowy sieci tramwajowych, metra i kolei w największych polskich miastach". "Wsparcie rozwoju i modernizacji infrastruktury podmiotów leczniczych nie może pomijać szpitali i placówek podstawowej opieki zdrowotnej w największych polskich miastach. Mamy do czynienia z systemową dyskryminacją mieszkańców największych polskich miast i ich obszarów metropolitalnych. Dyskryminując samorządy, w których nie rządzą osoby z poparciem PiS, rząd tak naprawdę uderza w mieszkańców miast" – powiedział cytowany w komunikacie prezydent Warszawy.

Stanowisko wiceministra polityki regionalnej

Wcześniej wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda poinformował, że projekt KPO "to najszerzej konsultowany dokument spośród ostatnich, z którymi w Polsce mieliśmy do czynienia". Dodał, że w konsultacjach uczestniczyło kilka tysięcy osób. Wiceminister wskazał też, że zdecydowano m.in. aby przedstawiciele samorządów uczestniczyli nie tylko w procesie przygotowania KPO, ale i jego wdrażania. "Zarówno przedstawiciele samorządów, jak i przedsiębiorców, jak i trzeciego sektora, będą uczestniczyli w komitecie monitorującym wdrażanie Krajowego Planu Odbudowy" - podkreślił Buda. Dodał, że w konsultacjach społecznych nad KPO uwzględniono poza postulatami samorządów także te otrzymane od partii opozycyjnych.

Ratusz skarży się na dyskryminację

Reklama

Stołeczny ratusz pisząc o dyskryminacji ze strony rządu wskazuje także, że Warszawa nie otrzymała żadnych środków w kolejnym naborze Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych (RFIL). W komunikacie ratusza przypomniano, że RFIL to program bezzwrotnego wsparcia dla samorządów, których przychody zostały zmniejszone w wyniku pandemii. Wskazano, że pierwsze 12 mld zł rozdysponowano w 3 transzach - 6 mld zł podzielono wg algorytmu, a pozostałe 6 rozdysponowano w ramach dwóch transz naborów konkursowych.

"W ramach 6 mld zł, które zostały rozdysponowane latem 2020 r. wsparcie dla miast na prawach powiatu zostało nieadekwatnie obniżone, chociaż mają one więcej zadań niż same gminy, a ich budżety znacznie ucierpiały w wyniku pandemii. Dodatkowo wsparcie dla m.st. Warszawy obniżono z ponad 300 mln, które wynikały z algorytmu, do 93,5 mln zł. Z kolei w ramach 2 naborów konkursowych, w których rozdysponowano w sumie 6 mld zł, Warszawa nie otrzymała wsparcia na żaden ze zgłoszonych projektów, podobnie jak większość miast wojewódzkich" - napisano.

Ratusz odniósł się również do projektu Umowy Partnerstwa, czyli dokumentu określającego w co Polska zainwestuje fundusze europejskie na lata 2021-2027. Chodzi o 76 miliardów euro z unijnej polityki spójności i Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. W komunikacie wskazano, że Region Warszawski Stołeczny (RWS), "który zamieszkuje 8 proc. ludności kraju i który wytwarza 18 proc. PKB Polski, ma otrzymać jedynie 0,25 proc. funduszy europejskich z puli przeznaczonej dla Polski". "W latach 2014-2020 na projekty dotyczące innowacyjnej gospodarki przeznaczono w RWS ok. 900 mln euro. W nowym budżecie unijnym rząd przewiduje na te działania jedynie ok. 30 mln euro. Oznacza to, że skupiający 25-30 proc. potencjału innowacyjnego Polski RWS, miałby otrzymać jedynie 0,2 proc. środków na innowacje" - napisano.