Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes PGNiG: Widzę pozytywne aspekty połączenia z Orlenem [ROZMOWA]

8 kwietnia 2021, 07:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Paweł Majewski
<p>Jan Paweł Majewski</p>/PAP Archiwalny
"PGNiG jest podmiotem działającym na konkurencyjnym rynku i nie wykluczę w tej chwili, że jakiś np. spotowy wolumen kupimy od Gazpromu w latach 20. czy 30." - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazety Prawnej"  prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) Paweł Majewski.

Wszystko wskazuje na to, że gaz będzie uwzględniony w unijnej taksonomii jako paliwo przejściowe. Jak PGNiG szacuje wzrost zapotrzebowania na gaz w energetyce?

Grudniowy szczyt UE potwierdził przejściową rolę paliwa gazowego w dojściu do neutralności klimatycznej i taksonomia powinna być spójna z tym stanowiskiem. W sytuacji przyspieszenia dekarbonizacji – cel 55-proc. redukcji emisji CO2 ma być osiągnięty już w 2030 r. – rola gazu jest nie do przecenienia. Naszym zadaniem jest zapewnienie jego dostępności na polskim rynku. Dążymy przy tym, aby ten gaz w jak największym stopniu pochodził z własnych zasobów grupy kapitałowej PGNiG – zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Dodatkowe zapotrzebowanie w związku z transformacją szacujemy na razie na podstawie analiz dotyczących już działających, planowanych lub rozpoczętych inwestycji w energetyce zawodowej. Mam na myśli bloki gazowo-parowe naszej spółki córki PGNiG Termika, żerański, który jest w budowie, a także ukończony blok w Elektrociepłowni Stalowa Wola. Gazem zasilane są należące do innych spółek elektrociepłownie w Płocku, Włocławku, Toruniu i Nowej Sarzynie, a na etapie rozpoczęcia prac są bloki elektrowni Dolna Odra i Ostrołęka oraz elektrociepłowni Siekierki i Czechnica. Łączne zapotrzebowanie tych bloków szacujemy na ok. 5–6 mld m sześc. gazu rocznie w latach 2028–2030. Oczywiście handlowo jesteśmy w stanie zabezpieczyć jeszcze większe wzrosty, ale to pewnie jest bardziej odległa perspektywa.

To jest dodatkowe zapotrzebowanie energetyki, a całe ile wynosi?

Obecnie jest ono na poziomie ok. 20 mld m sześc. gazu rocznie. Ale trzeba pamiętać, że nie jesteśmy jedynym dostawcą gazu w Polsce – mamy znaczący udział w rynku, ale są na nim także inni dostawcy. W 2024 r. spodziewamy się również uwolnienia cen gazu dla odbiorców domowych, co może dodatkowo sprzyjać zaostrzeniu konkurencji.

Czyli w sumie 25–26 mld m sześc. gazu rocznie w tej dekadzie?

Takie są szacunki.

Jak spółka odpowie na to zapotrzebowanie?

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj