Ich zdaniem, aby uniknąć podobnego zagrożenia w przypadku funduszy europejskich, należy powołać... nowy urząd czy też niezależną agencję. Rząd przekonuje, że to akcja polityczna samorządowców związanych z opozycją.
Pomysł powstał jako rezultat sporu o to, w jaki sposób podzielone zostanie 6 mld zł z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Zdaniem samorządów pieniądze te trafiają według klucza politycznego, czemu sprzyjają nieostre kryteria ocen czy nawet skład komisji recenzującej wnioski (w dużej mierze złożonej z osób związanych z władzą, m.in. wiceministrów czy pracowników biur ministerialnych). Wcześniej podobne wątpliwości pojawiły się przy wdrażaniu Funduszu Dróg Samorządowych.
„Ostatnie doświadczenia w zakresie finansów publicznych skłaniają nas do ponownego postawienia żądania odejścia od uznaniowości w transferach środków publicznych, pozostających w dyspozycji rządu. Kolejne ubytki w dochodach własnych JST są «rekompensowane» wzrastającymi kwotami dotacji celowych, przyznawanych według niejasnych kryteriów, co skutkuje ograniczeniem samodzielności społeczności lokalnych w kształtowaniu rozwoju lokalnego oraz pogłębianiem się patologii kumoterstwa i klientelizmu” ‒ stwierdza Związek Miast Polskich (ZMP).
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
