Dziennik Gazeta Prawana logo

Skarga nadzwyczajna Prokuratora Generalnego. Chodzi o zawyżoną podstawę składki

29 lipca 2020, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
ZUS 1
<p>ZUS 1</p>/ShutterStock
Prokurator Generalny złożył skargę nadzwyczajną ws. wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne. ZUS uznał, że wynagrodzenie 43 tys. zł miesięcznie ustalono, aby uzyskać wysokie świadczenia. Sąd uchylił decyzję ZUS. Według prokuratury wyrok sądu był sprzeczny z zasadą solidaryzmu ubezpieczonych.

- wskazała w środę Prokuratura Krajowa informując o motywach złożenia skargi nadzwyczajnej w tej sprawie.

Jak dodała prokuratura rodzaj wykonywanej pracy przez kobietę nie pokrywał się z zakresem jej obowiązków, a wynagrodzenie nie było adekwatne do wykonywanej pracy, także w porównaniu do innych zatrudnionych w spółce pracowników.  - oceniono w skardze.

Sprawa dotyczyła umowy o pracę na czas nieokreślony, na stanowisku dyrektora operacyjnego, w wymiarze trzech czwartych etatu z 1 lutego 2011 r. Warunki tej umowy ustalono jeszcze w 2010 r. Zdaniem Prokuratora Generalnego postanowienie tej umowy dotyczące wysokości wynagrodzenia za pracę "należy ocenić jako nieważne, gdyż jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego".

 - wskazał w swej skardze PG.

Jak przekazała PK z okoliczności sprawy wynika, że w dniu zawarcia umowy o pracę powódka była w ciąży bliźniaczej, o czym pracodawca wiedział. - poinformowano.

 - dodała PK.

W związku z tym w sierpniu 2011 r. ZUS wydał decyzję, zgodnie z którą ustalono, że kobieta podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie spornej umowy o pracę, z podstawą wymiaru składek jedynie w wysokości 7 tys. 464 zł. - zrelacjonowała prokuratura.

Kobieta odwołała się od tej decyzji i wniosła o jej zmianę. Wskazywała, że posiada wysokie kwalifikacje, doświadczenie zawodowe, a stanowisko, na którym została zatrudniona miało strategiczne znaczenie dla dochodów pracodawcy.

Sprawa miała długą historię przed sądami - do Sądu Najwyższego trafiła nawet skarga kasacyjna pełnomocnika kobiety od niekorzystnego dla niej wyroku sądu apelacyjnego uwzględniającego apelację ZUS. W grudniu 2017 r. SN po rozpoznaniu kasacji przekazał sprawę ponownie do warszawskiego sądu apelacyjnego.

 - przekazała PK.

W skardze nadzwyczajnej oceniono, że wyrok SA z 2018 r. "jest sprzeczny z zasadą równego traktowania oraz zasadą solidaryzmu ubezpieczonych". "W konsekwencji tego orzeczenia powódka osiągnęła nienależne korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych" - uznał PG.

W związku z tym - jak podała PK - działając z upoważnienia Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry jego zastępca Robert Hernand wniósł skargę nadzwyczajną od wyroku SA z 2018 r. i zarzucił temu wyrokowi "rażące naruszenie prawa materialnego oraz oczywistą sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego".

- poinformowała PK.

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o SN, która weszła w życie w kwietniu 2018 r. Przewiduje ona m.in. możliwość składania do Sądu Najwyższego takich skarg na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat. Dotychczas SN do rozstrzygnięcia otrzymał kilkadziesiąt skarg nadzwyczajnych - najwięcej złożył ich właśnie Prokurator Generalny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj