Dziennik Gazeta Prawana logo

Rolnicy nie dostaną dopłat

11 lutego 2008, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa panuje bałagan. Urzędnicy spóźniają się z papierkową robotą. Jeśli w lutym nie zaczną przyjmować wniosków o dopłaty dla młodych rolników, startujący z własnym gospodarstwem bezpowrotnie stracą pieniądze. I to nie małe, bo nawet 300 tysięcy złotych dla każdego - donosi "Rzeczpospolita".

Szanse, by ARiMR wyrobił się na czas z akcją zbierania wniosków i oceniania ich są nikłe - pisze gazeta. Terminy cisną. Jeśli nie zostaną dotrzymane, Unia nie da pieniędzy. W grę bowiem wchodzą dopłaty przewidziane w budżecie Unii na lata 2007-2013. Mamy już 2008 rok, tymczasem agencja nie zbiera wniosków o dopłaty za poprzedni rok. Jeśli ARiMR się nie pospieszy, wielu rolników straci dotacje.

Na początku stracą młodzi rolnicy, czyli ci, którzy założyli gospodarstwa w 2007 roku. Za chwilę przestaną być uważani za debiutantów i tym samym bezpowrotnie stracą prawo do dotacji na rozwój nowych gospodarstw. To właśnie oni powinni złożyć wnioski do końca lutego. Tymczasem nie ma na to szans, bo ARiMR nie dysponuje nawet systemem komputerowym, który usprawniłby pracę urzędników.

Stracić mogą również starsi rolnicy, którzy chcą pieniędzy na unowocześnienie swoich gospodarstw. Regionalne oddziały agencji zalegają z wnioskami, które były składane jeszcze w listopadzie. Dochodziło wówczas do dantejskich scen. Przez bałagan w ARiMR ludzie stali w gigantycznych kolejkach całymi nocami. Od tamtej pory nic się w rolniczych agendach nie zmieniło. Wszystko złatwiane jest po terminie, a stosy dokumentów do rozpatrzenia nie maleją.

"Rzeczpospolita" pisze, że rolnicy zostaną na lodzie. Wielu z nich, licząc na dotacje, kupiło już nowe maszyny. Rolnicy kupowali sprzęt nawet za kilkaset tysięcy złotych, myśląc, że ARiMR zwróci im te pieniądze. Niestety, mogą się przeliczyć.

W agencji ogłoszono coś w rodzaju stanu wyjątkowego. Nowy prezes ARiMR Dariusz Wojtasik nakazał urzędnikom pracować na trzy zmiany, nawet w soboty i niedziele. Prezes tłumaczy, że to nie jego wina, bo w ARiMR jest dopiero od stycznia. O zaniedbania oskarża poprzednie władze, które - jego zdaniem - nie zrobiły nic, by nie stracić unijnych pieniędzy na rolnictwo w latach 2007-2013. A wsparcie miało być naprawdę gigantyczne. Miało sięgać w sumie 17 miliardów euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj