Objęcie wszystkich toreb z tworzyw sztucznych opłatą recyklingową (20 gr. plus VAT) to konsekwencja noweli tzw. ustawy śmieciowej, w której zmieniono m.in. przepisy dotyczące właśnie toreb foliowych.
Minister środowiska Henryk Kowalczyk wyjaśnił w rozmowie z PAP, że dotychczasowe przepisy zakładające opłatę recyklingową za torby o grubości od 15 do 50 mikrometrów spowodowały, że sklepy, handlowcy zaczęli wydawać swoim klientom torby grubsze. Opłaty za część jednorazówek wydawanych w sklepach zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2018 r.
- - powiedział minister.
Zgodnie z szacunkami resortu w Polsce zużywamy nawet 11 mld foliówek rocznie - to od 250 do 300 toreb na mieszkańca.
- - wskazał minister.
Po aktualizacji prognoz - dotyczących wpływów z opłat recyklingowych za foliówki - do budżetu ma wpłynąć 1,2 mld zł za 2020 rok. Za 2018 rok było to 80 mln zł.
- - zaznaczył szef resortu środowiska.
Obecne przepisy pozwalają na podniesienie opłaty recyklingowej do maksymalnie 1 zł od każdej foliówki.
Opłaty za jednorazowe torby obowiązywały w Polsce w niektórych sieciach handlowych i sklepach od początku XXI wieku. Nie były one jednak uregulowane ustawowo. Według szacunków konieczność płacenia za torby na zakupy spowodowała ograniczenie ich stosowania o ok. 36 proc., z ok. 470 do 300 toreb na mieszkańca na rok.
Podobnie było w Irlandii, gdzie w 2002 r. rząd postanowił o wprowadzeniu specjalnych opłat za torby foliowe - 0,15 euro (obecnie jest to 0,22 euro). Pozyskane w ten sposób pieniądze zostały przeznaczone na wdrażanie projektów dotyczących recyklingu odpadów. Do dnia wejścia w życie tych przepisów, na "zielonej wyspie" zużywano rocznie 1,2 mld plastikowych toreb. Po wprowadzeniu opłat zużycie toreb spadło o ok. 90 proc.
Według danych KE przeciętny Europejczyk zużywa 200 foliówek rocznie; najmniej Duńczycy - cztery torby rocznie.