To nie rynek, ale członkowie Rady Polityki Pieniężnej mogą ustalać,
jak duże raty trzeba płacić od kredytów hipotecznych – taki byłby
efekt wejścia w życie propozycji wiceministra finansów Piotra Nowaka,
by do wyliczania oprocentowania hipotek używać stopy referencyjnej NBP, a
nie WIBOR-u.
Nowak uważa, że takie rozwiązanie byłoby korzystne dla klientów. Bo stopy banku centralnego są stabilniejsze, więc ryzyko wzrostu raty przy rynkowym zawirowaniu byłoby mniejsze.
Ale eksperci twierdzą, że ta propozycja to pomysł na ręczne sterowanie kredytami. Bo co prawda Rada Polityki Pieniężnej ma pośredni wpływ na ich oprocentowanie, ale w wariancie wiceministra decydowałaby o nim wprost, poprzez głosowanie. A takiego rozwiązania na rozwiniętych rynkach się nie stosuje.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT TUTAJ >>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|