Dziennik Gazeta Prawana logo

Wierzyciele kontra wierzyciele w GetBacku

24 września 2018, 13:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
getback
getback/Shutterstock
Obligatariusze przed którymi rysuje się wizja, że odzyskają wyraźnie mniej niż połowę zainwestowanych w GetBack pieniędzy, chcą żeby banki podzieliły ich stratę.

W GetBacku trwa walka o jak najlepsze warunki układu dla wierzycieli. Zarząd spółki stoi na stanowisku, że propozycja lepszych warunków dla obligatariuszy uzależniona jest od tego czy do porozumienia przystąpią banki, których wierzytelności są zabezpieczone. Niedawno pod skrzydłami KNF odbyło się pierwsze spotkanie w tej sprawie, w którym udział wzięli przedstawiciele władz windykatora, rady wierzycieli oraz sektora finansowego. Obligatariusz coraz mocniej naciskają na bankowców.

Presja na banki rośnie

"My, obligatariusze GetBack zwracamy się do Was, zarządzających instytucjami finansowymi, które posiadają zabezpieczenie na majątku GetBack, z prośbą i apelem o dobrowolne przystąpienie do układu na warunkach takich jak obligatariusze niezabezpieczeni" – czytamy w liście otwartym Porozumienia Obligatariuszy GetBacku.

Gra toczy się o o około 0,5 mld zł. Według ustaleń DGP taka jest łączna wartość zabezpieczonych kredytów w sześciu bankach: Getin Noble, Alior, mBank, Raiffeisen Polbank, Idea Bank i BGŻ BNP Paribas. W sumie wierzytelności wobec instytucji finansowych przekraczają 600 mln zł. Na liście zaś są jeszcze m.in. innymi TFI. List adresowany jest właśnie do prezesów tych banków oraz Haitong Banku w Lizbonie.
Argumenty, jakie przedstawiają w piśmie obligatariusze, są tożsame z tymi, których od dłuższego czasu używa zarząd GetBacku i rada wierzycieli. Banki miały sprzedawać swoje portfele wierzytelności po wygórowanych, nierynkowych kwotach, a dodatkowo inkasowały sowite prowizje za dystrybuowanie obligacji windykatora. "W efekcie wiele instytucji finansowych w rzeczywistości w sposób istotny wzbogaciło się na działalności spółki GetBack kosztem tych, którzy tak naprawdę spółkę finansowali, czyli obligatariuszy" – czytamy w liście.

Prezes GetBacku Przemysław Dąbrowski przekonywał niedawno, że jeśli instytucje finansowe przystąpią do układu na takich samych warunkach jak wierzyciele niezabezpieczeni, to wówczas propozycja zaspokojenia roszczeń obligatariuszy wzrośnie z proponowanych przez zarząd spółki 31 proc. do 47 proc.

Złudne poczucie zabezpieczenia

Wsparcie przedstawicielom windykatora w rozmowach z bankami udziela też rada wierzycieli. W ubiegłym tygodniu przyjęła uchwałę, w której rekomenduje formę przystąpienie przez zabezpieczone instytucje do układu. Po pierwsze banki miałyby się zgodzić na umorzeniu części długu (tzw. haircut), po drugie pozwolić na zmianę części wierzytelności na akcje GetBacku oraz zgodzić się na równie długi czas zaspokajania roszczeń - tak jak to będzie miało miejsce w przypadku obligatariuszy niezabezpieczonych.

"Rada Wierzycieli wyraża przekonanie, że odrzucenie warunków wskazanych powyżej uniemożliwi uzyskanie pozytywnego wyniku głosowania nad treścią układu w toczącym się przyspieszonym postępowaniu układowym oraz spowoduje niższy poziom zaspokojenia wierzycieli zabezpieczonych, szczególnie mając na uwadze realną wartość przedmiotów zabezpieczeń w przypadku przymusowego zaspokojenia i procesu likwidacji" -  czytamy w uchwale rady wierzycieli.

- mówi nasz rozmówca zbliżony do windykatora. Wskazuje, że spółce zależałoby na okresie dwóch lat, w których banki nie będą domagały się zwrotu środków, a później zostaną spłacone w podobnych ratach jak reszta wierzycieli lub umorzeniu części długu.
- przekonuje nasz rozmówca.

Układ z wadą

Okazuje się bowiem, że ze złożonych w sądzie trzech propozycji dwie mają prawdopodobnie poważne wady prawne - nie uwzględniają sięgającego blisko 500 tys. zł długu jaki GetBack ma w ZUS. To propozycje rady wierzycieli i kuratora. To również propozycje układowe teoretycznie najbardziej korzystne dla obligatariuszy, bo zakładają zaspokojenie przeszło 50 proc. ich roszczeń, podczas gdy propozycja zarządu spółki mówi o nieco ponad 30 proc. Co ciekawe zarówno kurator, jaki i rada wierzycieli nie mogą już zmodyfikować swoich propozycji układowych po tym jak zostały zgłoszone po otwarciu zgromadzenia wierzycieli.

- mówi nasz informator zbliżony do GetBacku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj