Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS zrobił coś, co nie udało się PO. Skutecznie nastraszył duże firmy polskimi sądami

6 września 2018, 06:19
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Sąd umowa
Sąd umowa/Shutterstock
Firmy boją się skutków nowych przepisów, a prawnicy doskonale ich rozumieją. Największe kancelarie doradzają unikanie rodzimego wymiaru sprawiedliwości – wynika z analizy DGP.

Zbliżająca się dwuwładza w Sądzie Najwyższym, niejasne skutki procedury powołania członków Krajowej Rady Sądownictwa, wpływ ministra sprawiedliwości na obsadę kierowniczych stanowisk w sądach i zapowiedzi opozycji, że cofnie wszystkie reformy obecnej władzy. Tego boją się przedsiębiorcy obsługiwani przez największe polskie kancelarie.

DGP przeprowadził ankietę wśród 50 doświadczonych prawników pracujących dla takich gigantów jak m.in. Dentons, Domański Zakrzewski Palinka, Clifford Chance czy Baker McKenzie. Wyniki? W każdej kancelarii klienci pytają o skutki reformy wymiaru sprawiedliwości. 82 proc. ankietowanych uważa, że biznes zaczyna się martwić o niezależność polskich sądów. Niemalże 40 proc. prawników zapewnia, że ta obawa już przełożyła się na zapisanie w umowie, że ewentualne spory rozstrzygać będzie powszechny sąd zagraniczny lub rozwiązane będą w arbitrażu.

wskazuje Maciej Ślusarek, wspólnik w kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.

– dodaje.

Maciej Jóźwiak, szef zespołu rozwiązywania sporów w kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland, podkreśla, że od pewnego czasu coraz więcej klientów dopytuje, czy zamieszanie wokół wymiaru sprawiedliwości może zagrozić ciągłości biznesu w Polsce.

– wyjaśnia prawnik.

Kłopotem jest również to, że polskie sądy nadal są przeraźliwie wolne. spostrzega Wojciech Kozłowski z kancelarii Dentons. Jego zdaniem polityczne zamieszanie wokół wymiaru sprawiedliwości ma wpływ na oczekiwania przedsiębiorców i ich prawników, ale jest to jedynie dodatek do systemowego problemu przewlekłości postępowań.

Statystyki szybkości załatwiania spraw są zaś z roku na rok coraz gorsze.

Uciekają przed polskimi sądami

Prawnicy śmieją się, że obecna władza zrobiła coś, co nie udało się poprzednikom: zachęciła biznes do arbitrażu. Już mało kto chce poddać się pod osąd rodzimego wymiaru sprawiedliwości.

Spytaliśmy 50 prawników, w większości partnerów i wspólników z kilkunastu dużych kancelarii, o to, jak reforma wymiaru sprawiedliwości wpływa na podejście biznesu oraz praktykę pracy prawnika. Wnioski zatrważają. Standardem jest, że przedsiębiorcy głośno wyrażają obawy o niezależność polskiego sądownictwa. Coraz częściej menedżerowie dużych firm działających w Polsce wolą w razie sporu poddać się jurysdykcji niemieckiej czy francuskiej niż rodzimej. Wzrasta też popularność powoli rozwijającego się dotychczas arbitrażu. W dużych firmach, które korzystają z obsługi prawnej w różnych państwach, standardem jest już straszenie i używanie argumentu o „niebezpiecznej Polsce”.

Polska na cenzurowanym

– informuje Maciej Ślusarek, wspólnik w kancelarii Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy.

Opowiada, że niedawna decyzja Trybunału Sprawiedliwości UE dotycząca stosowania przez Polskę procedury europejskiego nakazu aresztowania zastała go na negocjacjach w Irlandii.

– wskazuje mec. Ślusarek.

Ale coraz częściej uciec od polskich sądów chcą też przedsiębiorcy, którzy prowadzą biznes jedynie nad Wisłą.

– opowiada partner w polskim oddziale międzynarodowej kancelarii, proszący o zachowanie anonimowości.

Zachęcanie do arbitrażu jest w kancelariach powszechne.

– twierdzi radca prawny Wojciech Kozłowski, który współkieruje praktyką litygacyjną w kancelarii Dentons.

Źle, bo powoli

Prawnicy wskazują, że wielu przedsiębiorców w ogóle nie interesuje się sporami o Sąd Najwyższy czy Krajową Radę Sądownictwa. Menedżerowie uważają, że ryzyko wzruszania wyroków Sądu Najwyższego nie jest duże. Największym kłopotem pozostaje natomiast przewlekłość postępowań, która z roku na rok przybiera na sile.

– zwraca uwagę mec. Maciej Ślusarek.

Podczas gdy – jak przekonuje Wojciech Kozłowski – ustawodawca mógłby w dość prosty sposób przyspieszyć rozpoznawanie nawet skomplikowanych spraw.

? – zastanawia się.

Inny pomysł dotyczy obsady sądów. Obecnie skład sędziowski w drugiej instancji w sprawach przed sądem apelacyjnym jest trzyosobowy.

– sugeruje mec. Kozłowski.

W naszej ankiecie spytaliśmy prawników również o to, czy ich zdaniem w ciągu najbliższych pięciu lat otoczenie polityczne stanie się bardziej przyjazne biznesowi. Odpowiedź? 52 proc. prawników twierdzi, że będzie jeszcze gorzej. 46 proc. uważa, że nic się nie zmieni. Zaledwie jeden ankietowany twierdzi, że sytuacja się poprawi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj