Dziennik Gazeta Prawana logo

Solidarność idzie na wojnę z Biedronką. Spór może skończyć się strajkiem

23 lipca 2018, 07:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Biedronka
Biedronka/Shutterstock
Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" zapowiada wszczęcie sporu zbiorowego przeciwko największej sieci dyskontów w Polsce. Jego konsekwencją może być strajk.

Zdaniem Solidarności zmiana regulaminu Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uchwalenie nowego regulaminu pracy w sieci nastąpiło bez zachowania 30-dniowego terminu na rozpatrzenie wspólnego stanowiska organizacji związkowych działających u pracodawcy. Regulamin wydłużył czas funkcjonowania sklepów o godzinę (do 23) w dni poprzedzające ustawowo wolne niedziele i święta.

- informuje Piotr Adamczak, przewodniczący zakładowej Solidarności w Biedronce. Jak dowiedział się DGP, Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" rozważa skierowanie sprawy na drogę sądową.

Firma Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki, twierdzi, że jest zaskoczona. - mówi Jarosław Sobczyk, członek zarządu Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka.

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" nie zgadza się z wynikami kontroli PIP. Dlatego na początku maja przesłała skargę do Głównego Inspektoratu Pracy na czynności inspektora pracy w Poznaniu, wnosząc o przeprowadzenie ponownej kontroli.– tłumaczy prawnik występujący w imieniu biedronkowej Solidarności. I dodaje, że nic nie stoi na przeszkodzie, by do rozstrzygnięcia w tej sprawie doszło na drodze sądowej.

Inny zarzut stawiany Biedronce przez związek zawodowy to wydłużenie czasu otwarcia sklepów jako skutek wprowadzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, czyli domniemanie wykorzystania zapisów regulacji na własną korzyść, tj. niezgodnie z zamysłem ustawodawcy. Jednocześnie, jak tłumaczy przedstawiciel związku, pracodawca nie zapewnił ochrony sklepu, co może narażać pracowników na niebezpieczeństwo, również w zakresie powierzonego mienia (pieniądze gromadzone przez kasjerów).

- tłumaczy Jarosław Sobczyk. I dodaje, że wszystkie sklepy są objęte systemem ochrony stałej lub mobilnej.

Informuje również, że z powodu wydłużenia czasu funkcjonowania placówek indywidualny czas pracy pracowników nie wydłużył się. Do tego w około jednej trzeciej sklepów sieci, w których funkcjonuje zmiana po północy z niedzieli niehandlowej na poniedziałek, pracownicy otrzymują każdorazowo 50 zł dodatku na dojazd z domu do pracy.- dodaje Sobczyk.

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" tłumaczy, że była gotowa odstąpić od sporu i przygotować porozumienie zbiorowe, które w treści zawierałoby ograniczenie czasu otwarcia sklepów – np. w podziale regionalnym, tak jak to zrobiły inne sieci, tj. w dużych miastach do godz. 22, a w mniejszych do 21.

- dodaje przedstawiciel zakładowej Solidarności w Biedronce. W sieci zatrudniającej 65 tys. pracowników działają cztery związki. Należy do nich 4,5 proc. pracowników

- dodaje Jarosław Sobczyk.

Jeśli nie dojdzie do pozytywnego zakończenia sporu zbiorowego, firmie grozi strajk. A to może przełożyć się na wizerunek sieci oraz ewentualne straty z powodu utraty klientów. Poza tym podczas strajku pracodawca traci możliwość wydawania poleceń i sprawowania nadzoru nad pracownikami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj