Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska sieć delikatesów na sprzedaż? "Początkowo planowali sprzedać większościowe udziały, dziś myślą o wyjściu z interesu"

6 czerwca 2018, 06:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zakupy w sklepie
Zakupy w sklepie/Shutterstock
Spekulacje na temat tego, kto przejmie sieć delikatesów, nie ustają. Faktycznego nabywcę poznamy najwcześniej w lipcu. 

Poszukiwania inwestora strategicznego licząca 141 sklepów sieć Piotr i Paweł rozpoczęła w listopadzie ubiegłego roku. Firma nie ukrywała, że to konieczne dla jej dalszego rozwoju na konkurencyjnym polskim rynku.

– komentuje Robert Krzak, wiceprezes grupy. Pierwotnie planowano, że nowy inwestor będzie znany już wiosną.

Według Krzaka proces się wydłuża, ale w maju firma otrzymała kilka wiążących ofert. –uzupełnia nasz rozmówca.

Początkowo właściciele sieci, którymi są bracia Piotr i Paweł Woś, planowali sprzedać większościowe udziały w firmie, ale pozostać jej współwłaścicielami. Dziś myślą o całkowitym wyjściu z interesu. – ucina Robert Krzak.

Eksperci sugerują, że zmiana może się wiązać z trudną sytuacją firmy. Według wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska w pierwszych trzech kwartałach 2017 r. przy ponad 860 mln zł obrotów firma miała 4,3 mln zł straty. Zdaniem specjalistów sprzedać całą firmę będzie łatwiej, niż pozyskać kogoś do współpracy.

– przyznaje Jarosław Frontczak, analityk handlu detalicznego w firmie PMR.

Robert Krzak zapewnia, że wsparcie od banków jest zapewnione do końca tego roku. W pierwszym kwartale firma zwiększyła zakres finansowania przez Bank Zachodni WBK i ING Bank Śląski. Wysokość limitów potwierdził SGB Bank. Firma została też dokapitalizowana przez fundusze zarządzane przez TFI Capital Partners.

Wśród potencjalnych nabywców sieci wymieniane są takie firmy jak Carrefour, ITM – spółka zarządzająca sieciami Intermarche i Bricomarche, Auchan czy Jeronimo Martins, właściciel Biedronki.

– słyszymy od Doroty Patejko, rzecznika Auchan Polska. Podobnie wypowiada się biuro prasowe Jeronimo Martins.

– uważa Jarosław Frontczak. Po pierwsze dlatego, że działa w segmencie delikatesowym (choć sama firma nie chce, by ją z nim utożsamiać). Posiada również sklepy w dobrych lokalizacjach. – zastanawia się głośno Frontczak.

Dla Jeronimo Martins przejęcie Piotra i Pawła byłoby przepustką do nowego formatu – sklepu większego i z segmentu premium. Jak zaznaczają eksperci, Biedronka od pewnego czasu stawia już na asortyment wyższej jakości. Kolejny powód: największa w kraju sieć stanęła na granicy ograniczonego rozwoju. Dziś otwiera po kilkadziesiąt sklepów rocznie. W przeszłości uruchamiała ich po kilkaset. Powinna znaleźć inny sposób na umacnianie pozycji w rynku.

Piotr i Paweł byłby też dla niej przepustką do zaistnienia w e-commerce. Biedronka należy do tych nielicznych firm, które wciąż nie działają w tym obszarze. Tymczasem z powodu wprowadzonych ograniczeń handlu w niedzielę ten segment bardzo dynamicznie się rozwija.

Auchan, ITM czy Carrefour mogłyby natomiast dzięki Piotrowi i Pawłowi umocnić się w segmencie supermarketów.

podkreśla Jarosław Frontczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj