Co najmniej 80 wniosków o ukaranie handlowców nieprzestrzegających przepisów o ograniczeniu sprzedaży w niedziele będą miały do rozpatrzenia sądy na koniec pierwszych trzech miesięcy obowiązywania zakazu. Taka liczba wyłania się z naszych rozmów z inspektorami.
W połowie kwietnia Główny Inspektorat Pracy (GIP) informował o 41 wnioskach o ukaranie handlowców. Z sondy przeprowadzonej przez DGP wśród okręgowych inspektoratów pracy wynika, że ich liczba sięga dziś 50, a kolejne wnioski są w przygotowaniu. Trwa podsumowywanie kontroli przeprowadzonych w ostatnie wolne niedziele maja. mówi Danuta Serwinowska, zastępca OIP w Lublinie. Dlatego, jak dodaje Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy GIP, o faktycznej skali naruszeń przekonamy się najwcześniej w połowie czerwca.
Inspektorzy podkreślają, że skala spraw, które trafiły do sądu, mogłaby być znacznie większa, gdyby nie to, że wielu sprzedawców udało się przekonać do ugodowego załatwienia sprawy. komentuje Waldemar Adamez, p.o. zastępcy OIP ds. prawno-organizacyjnych w Bydgoszczy. dodaje Waldemar Adamez.
Wśród sklepów, o których ukaranie wnioskują inspektorzy, są nie tylko niezależnie działające placówki, ale też należące do lokalnych i ogólnopolskich sieci. zaznacza Łukasz Sztych, zastępca OIP w Olsztynie, nie chce jednak wymieniać nazw firm, przeciwko którym skierowano sprawy do sądu. Podkreśla jedynie, że wśród nich jest znana ogólnopolska firma handlowa. Z kolei Anna Wójcik z OPI w Warszawie informuje, że wśród placówek, które naruszyły przepisy na terenie województwa mazowieckiego, są trzy sklepy należące do sieci Żabka. Ta sieć przewija się też w rozmowach z innymi inspektorami pracy. Nie ukrywają oni, że kontrole przeprowadzane w ostatnią niedzielę maja były w dużej mierze nakierowane właśnie na Żabkę. Powodem były apel NSZZ „Solidarność” do GIP o ich zwiększenie, w związku z nasileniem się w ostatnich tygodniach procederu polegającego na przyjmowaniu przez sklepy statusu placówek pocztowych, których zakaz nie obowiązuje. „Z naszych analiz wynika, że nie spełniają one przesłanek zawartych w definicji placówki pocztowej, a więc postępują niezgodnie z prawem” – podkreśliła Solidarność, argumentując swój wniosek.
Wnioski, które już trafiły do sądów, dotyczą tego, że w sklepach za ladą stał nie właściciel, na co zezwala ustawa, a zatrudniony pracownik, którym często był obywatel Ukrainy. – wylicza Anna Wójcik, zastępca OIP w Warszawie.
Są jednak przypadki skierowania spraw do sądu nie tylko z powodu łamania ustawy o zakazie handlu w niedziele. Przykładem jest Łódź, gdzie przeciwko właścicielowi zatrudniającemu w niedzielę Ukraińca skierowano wniosek za popełnienie dwóch wykroczeń. tłumaczy Andrzej Świderski, okręgowy inspektor pracy w Łodzi.
Inspektorzy złożyli 50 wniosków o ukaranie handlowców