Ekspansja zagraniczna to nie tylko okazja do rozwoju firmy (i powiększenia zysków), ale i nowe zmartwienia. O ile poruszając się tylko po polskim podwórku biznes ma ten komfort, że dotyczą go tylko lokalne problemy, o tyle wyjście w świat oznacza konieczność zmierzenia się z problemami i zjawiskami, które zachodzą w skali globalnej. O tych wyzwaniach przez ostatni miesiąc pisaliśmy na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” w ramach cyklu „Nie ma przyszłości bez przedsiębiorczości”. Dyskutowano o nich także w trakcie gali kończącej tegoroczną edycję cyklu DGP. Odbyła się ona we miniony wtorek w warszawskim biurowcu Ufficio Primo.
Nie tylko protekcjonizm
Przykład pierwszy z brzegu to Unia Europejska. Wspólnota jest największym odbiorcą naszych towarów i usług, a więc reguły, według których funkcjonuje jednolity rynek przekładają się bezpośrednio na warunki prowadzenia działalności przez nasze firmy, a przez to na ich kondycję. Ale w niektórych państw Wspólnoty postrzeganie jednolitego rynku się zmienia. Jak pokazuje chociażby zawarty w poniedziałek przez Radę Unii Europejskiej kompromis w sprawie pracowników delegowanych, reguły wspólnego rynku nie są dane raz na zawsze. - – mówił wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.
Przesunięcie w stronę większego protekcjonizmu nie jest fenomenem wyłącznie europejskim. Na większą skalę to samo dzieje się obecnie w Stanach Zjednoczonych (pod wpływem Waszyngtonu rządy Kanady i Meksyku usiadły do renegocjacji układu o wolnym handlu w Ameryce Północnej, czyli NAFTA).
Do wyzwań globalnych należą nie tylko postawy uczestników światowego rynku, ale też otoczenie makroekonomiczne. Banki centralne po obu brzegach Atlantyku, powoli i z wielką ostrożnością, ale jednak kończą z epoką taniego pieniądza, co nie pozostanie bez wpływu na koszty obsługi zobowiązań i nowych kredytów. Nie pozostanie to bez wpływu na finanse zagranicznych partnerów naszego biznesu, a pośrednio również i naszego.
Innym globalnym wyzwaniem jest technologia. Odciska ona piętno nawet tam, gdzie najmniej byśmy się tego spodziewali. Przykładem branża ubezpieczeniowa, gdzie koszty wejścia zostały radykalnie obniżone przez nowoczesne oprogramowanie. - – powiedział Paweł Durjasz, główny ekonomista Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń.
Nie tylko najwięksi
Uczestnicy wydarzenia byli jednak optymistami co do perspektyw polskiego biznesu na globalnej scenie, nawet biorąc pod uwagę niekoniecznie sprzyjające, światowe trendy i zjawiska. - – mówił Mirosław Bendzera, prezes Famuru.
Przykładem sektora, w którym gotowych jest już wiele elementów, który można byłoby ze sobą spiąć, a następnie wykorzystać, jest przemysł 4.0. -– ocenił Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.
Dobrą informacją jest również fakt, że chociaż dyskutuje się najczęściej o narodowych czempionach, to za sporą część naszych sukcesów eksportowych odpowiada sektor małych i średnich firm. - – powiedział wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński.
.@JamesShotter oraz @JerzyKwiecinski
— DziennikGazetaPrawna (@DGPrawna) 24 October 2017
Temat: Polityka gospodarcza rządu wobec wyzwań współczesnego świata#NPBP2017 pic.twitter.com/2roay7xrNu
Państwo ma znaczenie
Problem globalnej ekspansji i budowę konkurencyjności zawsze pociąga za sobą pytanie o rolę państwa w tym procesie. - – takie przekonanie wyraził prof. Andrzej Koźmiński, prezydent Akademii Leona Koźmińskiego.
Prezesi firm widzą to jednak inaczej. Ich zdaniem współpraca z państwem jest konieczna.
- – mówił Piotr Woźniak, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.
Z kolei Wojciech Jasiński, prezes Orlenu, podał przykład inwestycji w rafinerię w Możejkach na Litwie, która napotykała różne przeszkody, także ze strony lokalnych władz. - – mówił. Podkreślał też, że w przeszłości szukanie pomocy u państwa w tego typu sytuacjach nie było dobrze kojarzone. - – podsumował szef Orlenu.
Takie głosy można było usłyszeć nie tylko ze strony przedstawicieli spółek Skarbu Państwa. - – ocenił Adam Góral, prezes Asseco Poland. Według niego przedsiębiorca powinien liczyć przede wszystkim na siebie, natomiast jeśli potrzebuje wsparcia ze strony państwa, to nie powinien bać się o nie prosić. - – opowiadał.
-– wskazywał Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. - – dodawał.
Wspierać uczciwych
Biorąc pod uwagę tempo rozwoju gospodarczego Polski przez ostatnie 25 lat – chociaż gonimy Australię, jeśli idzie o najdłuższy okres nieprzerwanego rozwoju gospodarczego – nad Wisłą nie dokonał się skok, raczej mieliśmy do czynienia ze wzrostem organicznym. - – mówił dr hab. Cezary Kochalski, doradca gospodarczy prezydenta Andrzeja Dudy.
Głos zabrał Cezary Kochalski (@prezydentpl). #NPBP2017 pic.twitter.com/rqB3qlsCtC
— DziennikGazetaPrawna (@DGPrawna) 24 October 2017
Otwarte pozostaje jednak pytanie o charakter tego wsparcia. - – podkreślał Mirosław Bendzera.
Kogo należy wspierać? Zdaniem Adama Górala, te firmy, które „nie ogrywają państwa”. Każda branża ma swoich VIP-ów bo na nich zarabia najwięcej. Państwo też ma swoich: takich, którzy najbardziej dokładają się do budżetu. - – dodawał szef Asseco.