Dziennik Gazeta Prawana logo
Euro najsłabsze w tym roku wobec dolara, niemal 15-letni rekord słabości złotego w stosunku do dolara i ponad 4,5 zł za euro – taka była pierwsza reakcja globalnego i naszego rynku walutowego na wynik niedzielnego referendum we Włoszech.

Za euro płacono wczoraj rano niewiele ponad 1,05 dol. Spadek notowań wspólnej waluty sprzyjał też przecenie naszego pieniądza: za dolara płacono niemal 4,27 zł. Dolarowi mocy nie wystarczyło jednak na długo. Już po kilku godzinach euro było wyraźnie silniejsze niż w piątek. Kurs przekraczał 1,07 dol.

Przecena euro nie trwała długo, bo inwestorzy zdawali sobie sprawę z ryzyka przegranej premiera Matteo Renziego w referendum. Ponadto nie było to pierwsze takie wydarzenie w tym roku: wynik plebiscytu nie był szokiem porównywalnym z czerwcową decyzją Brytyjczyków o wyjściu z Unii Europejskiej czy wygraną Dolanda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

O kursach walut w nie mniejszym stopniu niż włoskie głosowanie decydowała sytuacja na rynkach surowcowych. Ceny ropy naftowej były wczoraj najwyższe od lipca 2015 r. Mocno w górę szły także notowania miedzi. Wzrosty cen surowców sprzyjają kursom akcji największych firm na naszej giełdzie. Efekt: WIG20 urósł wczoraj o niemal 3,5 proc. W tym roku była tylko jedna równie dobra sesja (w lutym).

To, że osłabienie euro było tylko chwilowe, nie oznacza jednak, że inwestorzy nie widzą słabości włoskiej gospodarki. Od lat ma ona problemy ze wzrostem. W III kwartale tego roku poziom produktu krajowego brutto był podobny jak... wiosną 2009 r. Wysoki dług publiczny, nawet przy obecnych rekordowo niskich stopach procentowych, jest obciążeniem dla budżetu. Największy bieżący kłopot to sytuacja sektora bankowego, uginającego się pod ciężarem złych kredytów.

Wśród instytucji szukających możliwości zwiększenia kapitałów jest UniCredit – większościowy właściciel naszego Banku Pekao. UniCredit rozmawia na temat sprzedaży jego akcji z Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń i Polskim Funduszem Rozwoju. Wczoraj włoski bank poinformował, że z francuskim Amundi negocjuje sprzedaż Pioneera zajmującego się zarządzaniem aktywami. Transakcja może mieć wartość ponad 3 mld euro. Gdyby szybko do niej doszło, niewykluczone, że Włosi wycofaliby się z pomysłu sprzedaży Pekao – jednej z najbardziej dochodowych części swojego biznesu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPlebiscyt we Włoszech osłabił euro. Na szczęście tylko na chwilę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj