Od dłuższego czasu zauważalna jest w Niemczech zmiana trendów: po raz pierwszy od siedmiu lat odczuwalna jest stagnacja plajt, znajdująca się na rekordowo niskim poziomie - wynosi około 23,1 tys. przypadków. Ta liczba – zgodnie z szacunkami światowej instytucji kredytowej – wzrośnie po raz kolejny w roku 2017, aczkolwiek niewiele, bo tylko o 1%. Na całym świecie Euler Hermes oczekuje wzrostu na poziomie 2%, zarówno w roku 2016, jak i z całą pewnością w roku 2017.
- - powiedział Ludovic Subran, Główny Ekonomista Grupy Euler Hermes. - .
W wielu państwach fala upadłości nasila się. Weźmy pod uwagę USA, Wielką Brytanię i Chiny – u trzech z pięciu najważniejszych partnerów handlowych Niemiec wzrasta ilość upadłości, z kolei Francja porusza się na rekordowo wysokim pułapie, który wynosi 30% powyżej poziomu sprzed kryzysu. Jedynie Holendrzy odnotują spadek, prawdopodobnie o 5%.
Obawa przed efektem domina
- – powiedział Ron van het Hof, CEO w Euler Hermes w Niemczech, Austrii i Szwajcarii.
- .
W roku 2015 na całym świecie odnotowano 152 przypadki upadłości przedsiębiorstw generujących obroty powyżej 100 milionów euro. W 2014 było ich 94, co oznaczało wzrost aż o 60%. 25 firm (w roku 2014 – 14) generowało obroty na poziomie powyżej 1 miliarda euro. Po zsumowaniu ich obrotów, otrzymujemy kwotę na poziomie 87 miliardów euro – w porównaniu z 28 miliardami euro w roku poprzednim. Obroty tych dużych niewypłacalnych przedsiębiorstw były zatem trzy razy wyższe, aniżeli tych z roku poprzedniego.
W Niemczech osiem przedsiębiorstw odnotowujących obroty powyżej 100 milionów ogłosiło upadłość, suma ich obrotów oscylowała powyżej granicy 2 miliardów euro. Efekt domina doprowadził z pewnością do trudności u kilku dostawców.
Istotnym wskaźnikiem dla oczekiwanego trendu zmian w procesie upadłości niemieckich firm jest moralność płatnicza.
Wcześnie albo wcale: moralność płatnicza
- – stwierdza Van het Hof. -.
Wzrosło ryzyko w branży tekstylnej, niepewność w branży transportowej i metalurgicznej
- – zauważa Van het Hof. - .