Słowacja zmieniła konstytucję przez Polaków. A konkretnie przez spółdzielnię, która produkuje popularną wodę mineralną Muszynianka. O co chodzi?
Spółdzielcy z Muszyny wpadli na pomysł wydobywania wody u słowackich sąsiadów w oddalonej o 2 kilometry Lengawie. Wykonali odwierty, ocenili zasobność złóż, pociągnęli rurociągi, które poprowadzą wodę do rozlewni w Polsce.
Ale pojawił się problem, bo Słowacy w tym samym czasie zmienili konstytucję i w świetle nowego prawa polska spółdzielnia nie może pociągnąć wody do swojego zakładu. Owszem, słowacka woda może być eksportowana za granicę, ale tylko butelkowana. Słowacy chcą dać w ten sposób zarobić własnym rozlewniom.
- mówi w "Gazecie Wyborczej" prezes spółdzielni Ryszard Mosur. Ale też dodaje -
Producenci Muszynianki mówią o dyskryminacji, sprawa trafiła już do Brukseli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zobacz
|