Dziennik Gazeta Prawana logo

Spadki na chińskiej giełdzie. Chiński oficjel: Amerykanie chcą u nas rewolucji

28 lipca 2015, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Indeksy giełdowe w Chinach
Indeksy giełdowe w Chinach/PAP/EPA
Chińskie giełdy nie mogą wyjść z dołka. Z sytuacją nie radzą sobie władze - ani obietnice skupowania akcji, czy rzucanie nowych obligacji, nie powstrzymują paniki. Dlaczego parkiety tak się zachowują? Część ekspertów wini za sytuację narzędzia spekulacyjne, które nakręciło bańkę. Jednak część chińskich oficjeli uważa, że to amerykańska próba zdestabilizowania sytuacji w kraju i obalenia partii komunistycznej.

Kolejny dzień spadków na chińskiej giełdzie. Wczoraj indeks giełdy w Szanghaju obniżył się o ponad 8 procent. Władze zapowiedziały wsparcie rynku, jednak nie uspokoiło to inwestorów. Wskaźnik giełdy Shanghai Composite na zakończenie wtorkowych notowań obniżył się o 1,7 proc. Na otwarciu spadki sięgały ponad 4 proc., ale w ciągu dnia giełda odrobiła część strat. Indeks CSI 300 największych spółek giełdowych notowanych w Szanghaju i Shenzhen zakończył dzień spadkiem sięgającym "zaledwie" 0,2 proc..

Po poniedziałkowym spadku na giełdach interweniowały władze. Chiński regulator zapowiedział, że w celu ustabilizowania giełdy może zacząć skupować akcje. Chiński bank centralny zasilił zaś rynek obligacji sumą 50 miliardów juanów. Analitycy zwracają uwagę, że jeśli nie uda się odbudować zaufania do chińskiej giełdy, założony przez władze cel 7 proc. wzrostu PKB w tym roku może być trudny do zrealizowania.

Co spowodowało zawirowania na giełdzie w Szanghaju? Jak pisze DGP, najkrótsza odpowiedź brzmi – lewarowanie. Jeszcze pięć lat temu chińscy inwestorzy nie mieli w ogóle takiej możliwości. Tamtejsza komisja papierów wartościowych uruchomiła pilotażowy program umożliwiający wykorzystywanie dźwigni finansowej w marcu 2010 r. Efekty musiały być zadowalające, bo w październiku tego samego roku inwestorzy dostali zielone światło na korzystanie z tej metody. Początkowo dostęp do niej mieli tylko najbogatsi inwestorzy. Później wymogi zostały poluzowane. W efekcie lewar stał się dostępny praktycznie dla każdego.

To jednak zrodziło problem. W ciągu 12 miesięcy poprzedzających początek spadków w Szanghaju wartość transakcji z użyciem lewara wzrosła pięciokrotnie, do poziomu ok. 330 mld dol. Zdaniem niektórych ekspertów drugie tyle zostało wykorzystanych z użyciem instrumentów finansowych mających na celu obejście obowiązującego prawa. Kiedy rząd przestraszył się potencjalnych konsekwencji, zaczął zaostrzać przepisy. Już na początku roku znów zaczęła obowiązywać reguła, że takie transakcje będą dostępne tylko dla bogatszych inwestorów. Firmy brokerskie, które się nie dostosowały, zostały ukarane. W kwietniu zaś regulatorzy wzięli się za firmy oferujące instrumenty pozwalające na obejście prawa. 12 czerwca rząd wprowadził górną wartość takich transakcji na giełdzie. Wtedy zaczęły się spadki - dodaje gazeta.

Z kolei chińscy oficjele mają inną wersję. Lin Zuoming, członek komitetu centralnego partii oraz szef największej chińskiej firmy lotniczej - Aviation Industry Corporation - ma własną teorię spiskową.Jego zdaniem, za wszystkim stoją Amerykanie - informuje "Washington Times". - napisał w komentarzu do chińskiego "Global Times". Ostrzega, że Waszyngton rzuca bezpośrednie wyzwanie Chińskiej Partii Komunistycznej. - napisał. Zarzucił też tym, którzy nie zgadzają się z tą tezą, że są , którzy szkodzą ojczyźnie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj