Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak nie dostałem pracy na żurawiu, czyli pośredniak w oparach absurdu

28 maja 2015, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jak nie dostałem pracy na żurawiu, czyli pośredniak w oparach absurdu
Shutterstock
Rzucił dobrze płatną pracę w Holandii, by wrócić do kraju. Szybko znalazł branżę, w której ciągle brakuje ludzi i z dobrą pensją. Postanowił pracować na żurawiu. Miał już nawet dogadaną posadę. Jedyne czego potrzebował to kurs z pośredniaka. Urząd jednak odmówił mu pomocy.

Karol Belski wrócił do Polski po czterech latach pracy w Holandii, gdzie sadził orchidee w szklarni. - mówi dziennik.pl 26-latek. Karol mieszka w Pomorskim, uczy się zaocznie w liceum. Doświadczenie zawodowe: sześć lat, w tym rok pracy w Szkocji - jako woźny w jednym z hoteli.

"Mierzę wyżej niż praca na linii"

- zaczyna swoją opowieść. Pracy poszukał na własną rękę. Przejrzał setki stron internetowych, dziesiątki poradników i blogów, kilkaset godzin spędził przed monitorem i telefonem w ręku. W końcu znalazł. Postanowił zostać operatorem żurawia budowlanego. - - dodaje.

Przekonały go zarobki - 16 zł brutto za godzinę i praca na wysokości. Karol lubi adrenalinę. Pracodawcę gotowego go zatrudnić znalazł w oddalonym od Bytowa o ponad 100 kilometrów Trójmieście. Widzieli się dwa-trzy razy. Podczas jednego z takich spotkań, Belski wszedł na metalową konstrukcję i przez kilka godzin rozmawiał z operatorem żurawia. Na koniec podpisał: porozumienie z pracodawcą - ten zatrudni go jak tylko mężczyzna skończy specjalistyczne szkolenie i pismo, z którym jako bezrobotny mógł się ubiegać o kurs z urzędu pracy.

A że pracodawca pilnie potrzebował ludzi, to Belski w pośredniaku zarejestrował się natychmiast. Ubłagał przy tym urzędniczkę o spotkanie nie za dwa tygodnie, ale już za tydzień. Kiedy doszło do rozmowy, musiał odpowiadać na kilkadziesiąt pytań, w tym np.:

Były też inne.

skarży się nasz bohater. Po skończonej rozmowie z plikiem dokumentów - uzasadnienie, pismo od pracodawcy, wymagane formularze -  ostatecznie złożył wniosek o kurs. - - usłyszał w odpowiedzi. Nie ukrywał, że był zaskoczony:

"Dyrektor jeszcze nie rozważył wniosku"

Uznał, że nie zaszkodzi dzwonić raz lub dwa w tygodniu i spytać, czy jest już decyzja. Za każdym razem słyszał: Po dwóch tygodniach z kolei:

- przypomina sobie. Dyrektor po powrocie potrzebował kolejnych dwóch dni na rozpatrzenie wniosku.

Ostatecznie przyszła odmowna odpowiedź.

- tłumaczy Janusz Wiczkowski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bytowie.

Karol Belski: -

Wiczowski podkreśla, że w pierwszej kolejności pozytywnie rozpatrywane są wnioski tych, którzy mają nieskazitelną historię kontaktów z urzędem i wcześniej nie korzystali ze szkoleń.

W 2014 roku ze szkoleń indywidualnych Powiatowego Urzędu Pracy w Bytowie skorzystały 54 osoby.

"Średnio co dwa tygodnie dajemy ogłoszenie"

Właściciel firmy, która chce zatrudnić Belskiego nie ukrywa, że jest pod ścianą:.

Alicja Jaworska, właścicielka SM Żurawie:

I choć firma działa od zeszłego roku, to już w marcu popisała trzy zobowiązania z urzędem pracy w Gdyni. Dwie osoby już się szkolą, przy czym kurs zaczął się dopiero w maju.

mówi właściciel trójmiejskiej firmy z tego sektora.

- broni się Janusz Wiczkowski. Tłumaczy, że mają 30 dni na odpowiedź, a na fakt, że nie przyszła ona wcześniej złożyło się kilka czynników.  dodaje. 

Ostatecznie wniosek w tej sprawie nie wpłynął.

Bariera między pracą a urzędem

Belski nie zamierza się poddać. Już przygotował odwołanie i napisał skargę do starosty.

Zastanawia się też, czy nie wziąć pożyczki i samemu nie sfinansować kursu - koszt to około 4 tys. zł, choć są i szkolenia za około 2,5 tys. zł. - nie kryje oburzenia.

- kwituje.

CZYTAJ TEŻ: Protest pielęgniarek i położnych. Chcą podwyżek płac o 1500 zł >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj