Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy szturmują polskie sklepy. Na to wydają najwięcej...

26 sierpnia 2014, 07:36
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Niemcy szturmują polskie sklepy. Na to wydają najwięcej...
Niemcy szturmują polskie sklepy. To oni wydają najwięcej/Shutterstock
Paliwo i papierosy wykupują przybysze z UE. Ci ze Wschodu sprzęt RTV, AGD, odzież i żywność.

W I kw. tego roku cudzoziemcy wydali nad Wisłą ok. 7,7 mld zł – wynika z danych Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. To pierwsze badanie, które obejmowało również obcokrajowców wjeżdżających do Polski od strony innych państw UE.

Wśród tych, którzy przekraczali w tym czasie granicę lądową, najwięcej zostawili u nas przybysze z Niemiec. Na nich przypadło aż 53 proc. ogółu wydatków cudzoziemców w Polsce. Na drugiej pozycji znaleźli się w tym rankingu goście z Ukrainy (16,9 proc.), a kolejne miejsca przypadły tym, którzy przybyli do nas z Białorusi (11,3 proc.), Czech (6,3 proc.), ze Słowacji (5,5 proc.), z Rosji (3,5 proc.) oraz Litwy (3,4 proc.).

Cudzoziemcy przekraczający wewnętrzną granicę Unii Europejskiej najczęściej kupowali u nas paliwo. Tankowanie pochłonęło aż jedną czwartą ich ogólnych wydatków. To nie dziwi, jeśli porówna się ceny po obu stronach granicy. Na przykład litr benzyny Euro 95 kosztuje obecnie w Polsce średnio 5,37 zł, podczas gdy w Niemczech w przeliczeniu aż 6,73 zł, zaś w Czechach – 5,52 zł. Równocześnie jednak nasze paliwo pozostaje droższe niż za wschodnią granicą. Stąd też goście ze Wschodu wydali na nie zaledwie 0,7 proc. kwoty, którą zostawili w Polsce.

Poza paliwem bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców Wspólnoty cieszyły się papierosy, na które przybysze z Niemiec przeznaczali aż jedną piątą zawartości swojego portfela przeznaczonego na zakupy. Tymczasem sąsiedzi zza wschodniej granicy wydawali na wyroby tytoniowe znikome kwoty, bo u nich także te produkty są znacznie tańsze.

Nie znamy jeszcze dokładnej struktury innych towarów kupowanych w tym roku przez sąsiadów ze Wschodu. Trend nie zmienia się jednak od lat. Ukraińcy tradycyjnie najwięcej wydają na materiały budowlane, sprzęt RTV, AGD oraz na akcesoria samochodowe. Z kolei wśród cudzoziemców przekraczających granicę polsko-białoruską największym wzięciem cieszą się także sprzęt RTV i AGD, a następnie odzież i obuwie oraz środki czystości i artykuły kosmetyczno-toaletowe. Inne są natomiast preferencje gości przekraczających granicę polsko-rosyjską. Najwięcej wydają oni na odzież i obuwie, mięso i wyroby mięsne oraz na usługi – głównie gastronomiczne i noclegi.

W sumie cudzoziemcy ze Wschodu w I kw. tego roku wydali u nas 2,1 mld zł, czyli blisko 25 proc. więcej niż przed rokiem. Zwiększył się więc ich wpływ na poziom sprzedaży detalicznej województw przygranicznych. A już w ubiegłym roku prawie co ósma złotówka w kasach sklepów i placówek usługowych pochodziła na tych terenach z portfeli Ukraińców, Białorusinów i Rosjan.

Daje to pracę tysiącom osób w handlu, przemyśle, gastronomii, hotelarstwie i transporcie, co ma szczególne znaczenie na słabiej rozwiniętych gospodarczo terenach wschodnich. Zdecydowana większość zakupów jest dokonywana w pasie do 50 km od granicy. Handel przygraniczny odgrywa ogromną rolę dla całej gospodarki. Gdyby zakupy Ukraińców zostały doliczone do naszego eksportu na Ukrainę, byłby on o blisko 40 proc. większy. W przypadku Białorusi wzrósłby o 36 proc.

Zdaniem Kamila Cisowskiego, ekonomisty PKO BP, polska oferta cieszy się uznaniem cudzoziemców ze Wschodu, bo mamy bardzo duży wybór towarów, często zachodnich marek, które są u nas produkowane. – – mówi Cisowski. Zakupom sprzyjają też umowy o małym ruchu granicznym z Ukrainą i Rosją. Dzięki nim mieszkańcy strefy przygranicznej mogą się poruszać bez wiz na obszarze sięgającym 30–50 km od wspólnej granicy.

Rosjanie z obwodu kaliningradzkiego mają prawo docierać bez wiz nawet do Gdańska, Gdyni i Sopotu. Można oczekiwać, że dzięki umowom o małym ruchu granicznym będą bite kolejne rekordy w zakupach cudzoziemców ze Wschodu. Nie przeszkadza im nawet wojna, która toczy się na Ukrainie i w związku z którą Rosjanie wprowadzili embargo na import polskich towarów. – – informuje por. Justyna Szubstarska z Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej.

Z kolei sąsiedzi z południa i z zachodu przyjeżdżają nie tylko po paliwo i papierosy, ale także po żywność oferowaną w sklepach i na bazarach oraz usługi, np. fryzjerskie. Niestety nie ma danych o wielkości ich zakupów dokonanych w ubiegłym roku. Nie można więc ocenić, jak się zmieniły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj