Dziennik Gazeta Prawana logo

TP SA do podziału. "Na tym da się sporo zarobić"

21 marca 2013, 07:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Budynek Telekomunikacji Polskiej w Warszawie
Telekomunikacja Polska do podziału/Agencja Gazeta
Przez lata TP SA broniła się przed rozbiciem na część hurtową i detaliczną, do czego chciał ją zmusić nadzorca rynku. Teraz gotowa jest to zrobić z własnej woli. I dodatkowo jeszcze na tym zarobić

Grupa Telekomunikacja Polska pracuje nad koncepcją oddzielenia od spółki części stacjonarnej – zarówno głosowej, jak i internetowej. Pozostawi sobie część mobilną pod szyldem Orange. Na bazie stacjonarnej powstałby hurtowy operator, w którym udziały mogliby mieć inni operatorzy telekomunikacyjni – wynika z informacji DGP uzyskanych od osób znających kulisy sprawy. – – mówi jeden z naszych rozmówców.

Do prac nad koncepcją została wybrana firma konsultingowa zaliczana do światowej czołówki. Z naszych ustaleń wynika, że żadne decyzje – czy oraz jak przeprowadzić taką operację – na razie nie zapadły.

Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska (nazwa handlowa TP), nie skomentował naszych informacji. Ale to, że temat jest mocno analizowany, Maciej Witucki, prezes Grupy TP, sygnalizował już w lutym. – I – rzucił. Zapytany przez nas w ostatni poniedziałek, czy to prawda, że plan zakłada podział, sprzedaż i stworzenie operatora hurtowego, odpowiedział e-mailem: .

Moment jest jednak kluczowy i symboliczny. Lada chwila kończy się formalnie podpisane w 2009 r. porozumienie TP z Urzędem Komunikacji Elektronicznej, w ramach którego operator zobowiązał się do wybudowania 1,2 mln linii internetowych. Ponad 220 tys. łączy TP zobowiązała się wybudować w technologii światłowodowej, gwarantującej przepustowość 30 Mbit/s. W zamian regulator nie podzielił wtedy operatora na hurt i detal. Nie brakuje z kolei spekulacji, czy obecna szefowa UKE – Magdalena Gaj – nie pogrozi kolejny raz podziałem w zamian za kolejne inwestycje. We wczorajszym wywiadzie dla DGP przyznała wprawdzie, że sprawa podziału jest kwestią otwartą. Zasugerowała jednak, iż .

Na rynku odebrano to jako wsparcie dla pomysłu TP. Analitycy, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że taki krok zatrzęsie rynkiem.

– tłumaczy Piotr Janik z domu maklerskiego KBC Securities.

Podział TP może być tylko pierwszym krokiem. Albo firma sprzeda część stacjonarną, albo stworzy na jej bazie konsorcjum. Zakupem lub inwestycją w takie przedsięwzięcie mogliby być zainteresowani zarówno dostawcy infrastruktury, tacy jak Ericsson czy Emitel, jak i Plus, Play czy T-Mobile. Firmy komórkowe potrzebują łączy stacjonarnych do zwiększenia efektywności. A T-Mobile, jak wynika z informacji DGP, już sondował w TP możliwość odkupienia części infrastruktury. Z szacunków analityków wynika, że za ewentualną sprzedaż części hurtowej TP mogłaby dostać nawet 10 mld zł.

Za sprzedaż części hurtowej TP mogłaby dostać nawet 10 mld zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj