Deputowani spotkali się z szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuy’em i przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Barroso. Budżet wynegocjowany półtora tygodnia temu na unijnym szczycie zakłada wydatki na poziomie 960 miliardów euro.
To za mało - mówią europosłowie. - powiedział wiceprzewodniczący Europarlamentu Gianni Pittella. Szef chadeków Joseph Daul podkreślał, że budżet nie odpowiada na wyzwania, przed którymi stoi Unia. - powiedział szef chadeków Joseph Daul.
Deputowani oprócz zwiększenia puli dostępnych funduszy, chcą też większej elastyczności w przesuwaniu pieniędzy między kolejnymi latami i poszczególnymi działami. Domagają się również przejrzystości, informacji o kryteriach przyznawania pieniędzy, konkretnych liczbach i o rabatach, czyli zredukowanych składkach do unijnego budżetu.
Jednym z nielicznych deputowanych, który bronił ustaleń ze szczyt był szef europejskich konserwatystów Martin Callanan. - powiedział. W przypadku weta Europarlamentu, Wspólnocie grozi prowizorium i budżety roczne. A to zła wiadomość dla tych odbiorców unijnych funduszy, którzy chcą realizować wieloletnie inwestycje, bo nie będą mieć gwarancji finansowania.