Dziennik Gazeta Prawana logo

Biednym wiatr w oczy i muszą więcej płacić

18 grudnia 2012, 11:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wzrost wykres giełd praca gospodarka
wzrost wykres giełd praca gospodarka/Shutterstock
W najbiedniejszych rejonach Polski ceny rosną szybciej niż przeciętnie w kraju. Przyczynia się do tego żywność drożejąca w szybkim tempie.

W III kw. najbardziej wzrosły ceny w woj. świętokrzyskim. Były one tam o 4,4 proc. wyższe niż przed rokiem, podczas gdy średnio w kraju podskoczyły o 3,9 proc. – wynika z najnowszych danych GUS. Na drugim miejscu w tym rankingu znalazły się ex aequo: woj. podkarpackie i warmińsko-mazurskie, gdzie inflacja wyniosła 4,3 proc.

Najwolniej ceny rosły w woj. mazowieckim (wzrost o 3,6 proc.). Oznacza to, że inflacja najbardziej szaleje w regionach najbiedniejszych, a jest łaskawa dla bogatych. Przy tym najbardziej obok paliw drożeje m.in. żywność. Paradoksalne jest więc, że na terenach najbiedniejszych i równocześnie rolniczych ceny jedzenia rosną szybciej niż gdzie indziej (w woj. podkarpackim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim przeciętna płaca w przedsiębiorstwach jest o ok. 35 proc. niższa niż na Mazowszu).

Zdaniem ekspertów przyczyn zjawiska najszybszego wzrostu cen żywności na terenach rolniczych jest kilka. Na przykład w woj. świętokrzyskim i podkarpackim są drobne gospodarstwa, co powoduje, że produkcja rolnicza jest stosunkowo droga. Ponadto na tych terenach jest swoista monokultura. – – ocenia prof. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Dodaje, że ceny żywności w biedniejszych województwach rosną szybciej także dlatego, że gonią występujące w bogatszych województwach, gdzie osiągnęły wysoki pułap. – – twierdzi prof. Świetlik. Windują je także cudzoziemcy ze Wschodu, którzy robią zakupy na terenach przygranicznych.

Ponadto w woj. świętokrzyskim, podkarpackim czy warmińsko-mazurskim występuje dość rozdrobniona struktura dystrybucji towarów – jest tam dużo pośredników oraz dominują niewielkie sklepy, z na ogół wysokimi kosztami, które muszą wliczać w ceny oferowanych produktów. Jednocześnie stosunkowo mało jest tam supermarketów, dyskontów i sklepów wielkopowierzchniowych powiązanych bezpośrednio z producentami, co pozwala im zbijać ceny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj