- powiedział polskim dziennikarzom w Strasburgu Sonik. Dodał, że konsensus ws. raportu o wpływie wydobycia gazu łupkowego na środowiska próbuje się w Parlamencie Europejskim . Dodał, że to efekt "lęków" w PE wokół gazu łupkowego.
- powiedział Sonik. Ocenił, że liczba 120 posłów jest "pokaźną liczbą" i może stanowić ok. 20 proc. głosujących w środę eurodeputowanych. Przyznał, że o losie tej poprawki mogą zadecydować liberałowie, którzy są podzieleni ws. gazu łupkowego; gorącymi przeciwnikami gazu łupkowego są francuscy europosłowie tej frakcji.
- powiedział Sonik, który mimo wszystko wierzy w przegłosowanie swojego raportu bez moratorium. Zaznaczył, że gdyby moratorium przeszło w środowym głosowaniu, - powiedział Sonik
Sonik pytany o znaczenie ewentualnego przegłosowania zakazu w PE, odparł, że .
Raport autorstwa Sonika był głosowany w komisji PE ds. środowiska we wrześniu. Choć wówczas nie przeszła poprawka apelująca o zakaz wydobywania gazu z łupków w UE, to korzystna dla zwolenników tego surowca wymowa raportu została osłabiona. W efekcie przegłosowanych poprawek raport nakazuje ostrożność w wydobyciu gazu łupkowego w UE i postuluje o zakaz szczelinowania hydraulicznego (metoda wydobycia gazu łupkowego) na terenach wrażliwych np. na terenie kopalni czy ujęć wody pitnej.
We wtorek i w środę w PE w Strasburgu odbywa się wystawa poświęcona gazowi łupkowemu, otworzył ją we wtorek wiceprzewodniczący PE Jacek Protasiewicz (PO). Zlikwidowania tej wystawy, ze względu na udział firm zainteresowanych gazem łupkowym, domagała się podczas debaty plenarnej eurodeputowana Zielonych Rebecca Harms.