Przegłosowano ją w listopadzie 2009 r., w dwa dni w reakcji na aferę hazardową. Wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE) uznał, że przed wprowadzeniem jej w życie przepisy wymagały notyfikacji Komisji Europejskiej, która oceniłaby je pod kątem zgodności z prawem UE.
I choć resort finansów zapewnia, że ten wyrok nic nie zmienia, to eksperci ostrzegają: to, że decyzję zostawiono krajowym sądom, tylko trochę odwleka katastrofę.
- twierdzi mec. Bartosz Andruszaniec z kancelarii Allen & Overy A. Pędzich. Nie ma wątpliwości, że rząd powinien naprawić błędy w obecnym prawie.
- ostrzega prof. Genowefa Grabowska z Uniwersytetu Śląskiego specjalizująca się w prawie międzynarodowym. Nie zostawia suchej nitki na sposobie wprowadzenia nowelizacji. - mówi. Dodaje, że zupełnie nie rozumie dobrego samopoczucia Ministerstwa Finansów. – przekonuje prof. Grabowska.
Katarzyna Orzeł, aplikant radcowski z kancelarii Chabasiewicz, Kowalska i Partnerzy, uspokaja:
Ale sama branża hazardowa wyrok TSUE odczytuje na swoją korzyść. - zapewnia Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych. Już teraz właściciele automatów zatrzymywanych przez celników wytaczają procesy. – podkreśla.