Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy giganci chemiczni rezygnują z fabryki w Chinach

9 lipca 2012, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Instalacja chemiczna
Zakłady chemiczne rezygnują z fabryki w Chinach /Shutterstock
To miała być polska wizytówka w Chinach. Zakłady Azotowe w Tarnowie i Puławach planowały wybudować fabrykę w Państwie Środka. Na planach się skończyło, bo firmy nie znalazły ani partnera ani lokalizacji.

Azjatycka inwestycja polskich spółek chemicznych trafiła na półkę. Powód? Obie firmy mają ważniejsze sprawy: bronią się przed przejęciem i szykują inne projekty. Przedsięwzięcie Azotów Tarnów (AT) i ZA Puławy (ZAP) miało być wizytówką rodzimej chemii. Na słowach na razie się skończyło.

Obie firmy podpisały porozumienie o współpracy przy tym projekcie w listopadzie ubiegłego roku, ale do tej pory niewiele się wydarzyło. Nie znalazły ani lokalizacji, ani partnera. Choć Paweł Jarczewski, prezes ZAP, zapewnia, że tego typu projekty nie są realizowane z dnia na dzień, a azjatycka inwestycja to jedna z ważnych ścieżek rozwoju Puław, to przyznaje, iż co innego na razie zaprząta mu głowę.

– wyjaśnia "DGP" prezes Jarczewski.

Ale to niejedyny problem, z którym musi się zmierzyć ZAP. Zarząd koncentruje się teraz na obronie przed przejęciem zakładów przez Synthos. Spółka związana z Michałem Sołowowem chce skupić co najmniej 80 proc. ZAP. Dziś ruszają zapisy w wezwaniu na Puławy. Producent nawozów zapowiada, że będzie przekonywał akcjonariuszy do odrzucenia oferty Synthosu, m.in. z uwagi na to, że firma ta działa w innym obszarze niż ZAP i przejęcie nie wiązałoby się z rozwojem technologii Puław. A pod tym względem Puławy nie mają się czego wstydzić. ZAP jest wspólnie z AT właścicielem technologii i kilku patentów związanych z produkcją kaprolaktamu.

Również Azotom Tarnów nie zależy na szybkim zrealizowaniu wspólnego projektu. Jerzy Marciniak, prezes AT, wyjaśnia nam, że azjatyckie plany są na etapie analiz i na razie, z uwagi na wezwanie na akcje ZAP, nie będzie naciskał na ich realizację. Tym bardziej że sam Tarnów również zmaga się z próbą wrogiego przejęcia przez rosyjski Acron. Nie wiadomo, jakie jest stanowisko Rosjan wobec chińskiej inwestycji. Z naszych informacji wynika jednak, że Synthos chciałby kontynuować projekt budowy fabryki kaprolaktamu. – mówi Tomasz Kalwat, szef Synthosu. Puławy są jednym z największych polskich eksporterów na chiński rynek. Na Daleki Wschód trafia prawie cała produkcja kaprolaktamu ZAP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj