Carrefour już ogłosił, że zawiesza plan modernizacji, a oszczędności zainwestuje w obniżkę cen. W tym kierunku idą też Alma Market, Bomi, E.Leclerc, Auchan czy Tesco. Ostatnia z sieci co roku przeznacza miliony złotych, by tanimi towarami przyciągnąć klientów. – – tłumaczy Michał Sikora z Tesco Polska.
Skok na wyższą półkę
Na walce cenowej między sieciami zyskują lokalni dostawcy, którzy jeszcze kilka lat temu mogli tylko pomarzyć o tym, że ich produkt znajdzie się na półce jednego z zagranicznych gigantów. Dziś drzwi największych sieci stoją przed nimi otworem. Produkowanie dla sieci pod ich markami własnymi nie jest już jedyną drogą. Mają szansę wejść do wielkiego handlu ze swoimi produktami firmowymi.
E.Leclerc przyznaje się, że jeden sklep współpracuje nawet ze 100 małymi producentami, a wszystkich marketów w sieci jest 40. Tesco chwali się już 9,5 tys. regionalnych produktów.
Lokalni dostawcy są coraz bardziej pożądani, bo pomagają sieciom zbić ceny. – – tłumaczy Katarzyna Łukawska z E.Leclerca.
Poza tym ich pozycja negocjacyjna jest słabsza niż ogólnopolskich marek. Przez to sieciom łatwiej jest narzucić im korzystne dla siebie warunki. Lokalni wytwórcy przystają natomiast na nie chętnie, bo i tak zarobią, gdyż ich obrót wzrośnie. Zyskują też możliwość zaprezentowania się szerszej grupie konsumentów, co przekłada się na rozpoznawalność.
Obroty pomnożone
– – mówi Wiktor Sawoniaka, dyrektor ds. marketingu w Browarze Konstancin, który od grudnia dostarcza piwo też do E.Leclerca, a od stycznia do Auchana.
Na sprzedaży dla sieci wybił się też Peklimar, producent pasztetów i wędlin. – – mówi Sławomir Żmudzin z firmy Peklimar, będącej dostawcą m.in. do POLOmarketu, E.Leclerca czy Lewiatana. Przyznaje, że na przestrzeni ostatnich kilku lat sieci stały się bardziej elastyczne w rozmowach z lokalnymi wytwórcami. – – zaznacza.
Walka na ceny toczy się też w sieciach z artykułami budowlanymi i wyposażeniem wnętrz. – – mówi Jacek Książkiewicz, prezes zarządu ZEM-EN Celma, produkującej elektronarzędzia.
Obosieczna broń
Jednak sieci handlowe same kręcą na siebie bicz. Lokalni wytwórcy zarobione pieniądze inwestują, stając się ogólnopolskimi graczami. Tak rozwinęły się Maspex, Dawtona, Piątnica czy Peklimar.
– – mówi Sławomir Żmudzin.