Dziennik Gazeta Prawana logo

Hipermarkety pod ścianą. Otwierają drzwi przed lokalnymi dostawcami

19 marca 2012, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hipermarkety pod ścianą. Otwierają drzwi przed lokalnymi dostawcami
Shutterstock
Klienci trzymają się mocno za portfele, a to – w połączeniu z nasilającą się konkurencją na rynku – wymusza na właścicielach dużych placówek handlowych rywalizację na ceny. To szansa dla lokalnych dostawców.

Carrefour już ogłosił, że zawiesza plan modernizacji, a oszczędności zainwestuje w obniżkę cen. W tym kierunku idą też Alma Market, Bomi, E.Leclerc, Auchan czy Tesco. Ostatnia z sieci co roku przeznacza miliony złotych, by tanimi towarami przyciągnąć klientów. – – tłumaczy Michał Sikora z Tesco Polska.

Skok na wyższą półkę

Na walce cenowej między sieciami zyskują lokalni dostawcy, którzy jeszcze kilka lat temu mogli tylko pomarzyć o tym, że ich produkt znajdzie się na półce jednego z zagranicznych gigantów. Dziś drzwi największych sieci stoją przed nimi otworem. Produkowanie dla sieci pod ich markami własnymi nie jest już jedyną drogą. Mają szansę wejść do wielkiego handlu ze swoimi produktami firmowymi.

E.Leclerc przyznaje się, że jeden sklep współpracuje nawet ze 100 małymi producentami, a wszystkich marketów w sieci jest 40. Tesco chwali się już 9,5 tys. regionalnych produktów.

Lokalni dostawcy są coraz bardziej pożądani, bo pomagają sieciom zbić ceny. – – tłumaczy Katarzyna Łukawska z E.Leclerca.

Poza tym ich pozycja negocjacyjna jest słabsza niż ogólnopolskich marek. Przez to sieciom łatwiej jest narzucić im korzystne dla siebie warunki. Lokalni wytwórcy przystają natomiast na nie chętnie, bo i tak zarobią, gdyż ich obrót wzrośnie. Zyskują też możliwość zaprezentowania się szerszej grupie konsumentów, co przekłada się na rozpoznawalność.

Obroty pomnożone

– mówi Wiktor Sawoniaka, dyrektor ds. marketingu w Browarze Konstancin, który od grudnia dostarcza piwo też do E.Leclerca, a od stycznia do Auchana.

Na sprzedaży dla sieci wybił się też Peklimar, producent pasztetów i wędlin. – – mówi Sławomir Żmudzin z firmy Peklimar, będącej dostawcą m.in. do POLOmarketu, E.Leclerca czy Lewiatana. Przyznaje, że na przestrzeni ostatnich kilku lat sieci stały się bardziej elastyczne w rozmowach z lokalnymi wytwórcami. – – zaznacza.

Walka na ceny toczy się też w sieciach z artykułami budowlanymi i wyposażeniem wnętrz. – – mówi Jacek Książkiewicz, prezes zarządu ZEM-EN Celma, produkującej elektronarzędzia.

Obosieczna broń

Jednak sieci handlowe same kręcą na siebie bicz. Lokalni wytwórcy zarobione pieniądze inwestują, stając się ogólnopolskimi graczami. Tak rozwinęły się Maspex, Dawtona, Piątnica czy Peklimar.

– mówi Sławomir Żmudzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj