Dziennik Gazeta Prawana logo

Gazprom przykręca kurek Europie. Bruksela uspokaja

3 lutego 2012, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Gazprom
Gazprom/Shutterstock
Do Europy płynie coraz mniej rosyjskiego gazu, jednak Bruksela na razie nie widzi problemu. Zdaniem Komisji Europejskiej na razie wszystkie kraje mogą kupić gaz od innych państw Unii, mogą też wykorzystać swe zapasy.

Nie ma jeszcze sytuacji alarmowej; wszystkie kraje były w stanie kupić gaz od innych krajów lub wykorzystać zapasy - powiedziała rzeczniczka KE ds. energii. Komisja wkroczy dopiero wtedy, gdy z ograniczeniami dostaw nie będą sobie radzić firmy i kraje. - powiedziała w piątek na codziennej konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka Komisji ds. energii Marlene Holzner.

Przytoczyła czwartkowe dane, z których wynika, że do Austrii dociera aż o 30 proc. mniej gazu, o 24 proc. mniej do Włoch i o 8 proc. do Polski. - zaznaczyła. Za przykład podała Polskę, która poradziła sobie ze zmniejszeniem dostaw na zasadzie współpracy z Niemcami przy pomocy tzw. wirtualnego rewersu dostaw gazu.

Holzner przypomniała, że kraje UE utrzymują, zgodnie z unijnymi wymogami, 30-dniowe zapasy gazu. - zapewniła. - dodała.

W razie sytuacji alarmowej, KE powołuje tzw. grupę koordynacyjną złożoną z przedstawicieli 27 krajów (władz i firm gazowych). Jednak jak zaznaczyła KE w informacji przesłanej PAP, żaden kraj UE nie prosił Komisji o powołanie takiej grupy. - napisała KE. Komisja już teraz uruchomiła wymianę informacji z 27 krajami UE, a spotkanie możliwe jest .

O ograniczeniach dostaw Rosja nie informowała KE, choć Komisja jest w bliskim kontakcie z ambasadą Rosji, ale - jak podkreśliła Holzner - poinformowała poszczególne kraje, uzasadniając to mrozami w kraju. Holzner zaznaczyła, że nie oznacza to niedotrzymywania zobowiązań kontraktowych przez Rosję, bo umowy zakładają pewną elastyczność w razie zwiększonego zapotrzebowania w Rosji np. w związku z mrozem. W środę Gazprom zaprzeczał, jakoby ograniczył dostawy gazu do Europy.

Jak poinformowało w piątek PAP przedsiębiorstwo tranzytujące gaz w regionie bałkańskim "Bułgargaz", o 30 proc. zredukowano dostawy gazu dla tego regionu w ostatniej dobie.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gaz-System poinformowały w czwartek w komunikacie, że "podczas ostatniej doby dostawca rosyjski Gazprom-Export nie potwierdził złożonego przez PGNiG zamówienia i nastąpiło zmniejszenie dostaw z tego kierunku o ok. 7 proc. W piątek polski dostawca zapewnił jednak, że nie ma żadnych problemów z dostawami gazu. Minister gospodarki Waldemar Pawlak zgodził się w czwartek na skorzystanie z obowiązkowych rezerw gazu ziemnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj