Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa szefowa UKE zdradza swoje plany

6 stycznia 2012, 15:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sejm musi jeszcze zatwierdzić kandydaturę Magdaleny Gaj na stanowisko prezesa UKE. Przy przewadze koalicji wydaje się to jednak formalnością. Oto, czym chce zająć się na nowym stanowisku kobieta.

Działalność Urzędu Komunikacji Elektronicznej powinna teraz koncentrować się na takich obszarach jak: inwestycje na rynku telekomunikacyjnym, częstotliwości, konsumenci - oceniła w rozmowie z PAP kandydatka na prezesa UKE Magdalena Gaj.Premier Donald Tusk wysłał w czwartek do marszałek Sejmu wniosek w sprawie powołania Magdaleny Gaj, obecnej wiceminister administracji i cyfryzacji, na prezesa UKE i upoważnił ministra Michała Boniego do przedstawienia Sejmowi jej kandydatury.

- powiedziała Gaj PAP w piątek. Jak dodała, propozycję objęcia stanowiska prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej otrzymała bezpośrednio podczas rozmowy z premierem. Gaj w resorcie administracji i cyfryzacji odpowiada za sprawy telekomunikacji i poczty. Jeśli Sejm poprze Gaj, zastąpi na stanowisku prezesa UKE obecną szefową tego Urzędu Annę Streżyńską. Kadencja Streżyńskiej formalnie upłynęła w maju, ale od tego czasu nie został powołany nowy prezes.

- podkreśliła Gaj. Dla Gaj byłby to powrót do Urzędu, w którym pracowała przez osiem lat, zanim w 2009 r. została wiceministrem infrastruktury. Była tam m.in. dyrektorem departamentu prawnego. O zamiarze premiera w sprawie powołania nowego prezesa UKE Streżyńską poinformował pod koniec grudnia minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. Resort Boniego zapowiadał wówczas, że wniosek w sprawie powołania nowego prezesa UKE zostanie przedstawiony parlamentowi na początku stycznia, by do końca tego miesiąca można było dokonać zmiany.

Streżyńska zapowiedziała, że przedstawi raport podsumowujący jej pracę w UKE. Wśród najważniejszych dokonań swojej kadencji wymieniła zwiększenie dostępu do telefonii komórkowej, stacjonarnej i internetu oraz spadek cen tych usług. Prezesa UKE na wniosek premiera powołuje i odwołuje Sejm za zgodą Senatu. Kadencja prezesa UKE trwa 5 lat.

luo/ ura/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj