Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest zupełnie nowy pomysł na zarabianie pieniędzy

5 sierpnia 2011, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jest zupełnie nowy pomysł na zarabianie pieniędzy
Shutterstock
W poszukiwaniu ciekawych i zyskownych form lokowania pieniędzy wyobraźnia inwestorów nie ma granic. Po obrazach i winie przyszła kolej na znaczki, skrzypce, automobile czy autografy.

Tak zwane inwestycje alternatywne cieszą się coraz większą popularnością. Wealth Solutions, firma, która pomaga polskim klientom inwestować w wino czy whisky, informuje o znacznym wzroście zainteresowania takimi formami lokowania pieniędzy. – W bordoskie wina leżakujące w beczkach w tym roku Polacy zainwestowali 50 mln zł. To kilkukrotny wzrost w porównaniu z ubiegłorocznym wynikiem, kiedy nasi rodacy ulokowali tak 8 mln zł – mówi Maciej Kossowski, prezes Wealth Solutions.

Nikt w naszej części Europy nie inwestuje w wino tak dużo jak my. W ubiegłym miesiącu zakończono pierwszą subskrypcję certyfikatów funduszu inwestującego w obrazy i kolekcje sztuki. Fundusz uruchomił Dom Aukcyjny Abbey House w porozumieniu z Idea TFI. Fundusz Abbey House jest pierwszym takim przedsięwzięciem w Europie Środkowej.

Okazuje się, że inwestycja w trunki czy dzieła sztuki to zdecydowanie za mało. Inwestorzy szukają nowinek. Do bardziej egzotycznych należą autografy znanych ludzi, skrzypce wielkich mistrzów, znaczki pocztowe, zabytkowe samochody, cygara. Fundusze pozwalające inwestować w tego rodzaju aktywa działają na razie w Europie Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych. Polacy do większości z nich na razie nie mają dostępu, ale to się zmienia. Dzięki pośrednikom można już zainwestować w kolekcje autografów takich gwiazd, jak Elvis Presley czy Madonna.

Skąd rosnąca popularność inwestycji alternatywnych i egzotycznych? Wynika to z chęci zarabiania niezależnie od koniunktury na rynkach kapitałowych. – Inwestorzy widzą, że zyski z inwestycji alternatywnych nie wynikają z działań spekulacyjnych, ale są efektem gry podaży i popytu na realny towar – mówi Maciej Kossowski.

Ponadto jego zdaniem rynek inwestycji alternatywnych działa w tradycyjny i zrozumiały dla każdego sposób. Nie ma tu krótkiej sprzedaży, kontraktów futures czy dźwigni kapitałowej. Inwestując w wino, kupuje się butelki z prawdziwym trunkiem, a nie zapis w komputerze. Jak inwestycja okaże się nietrafiona, butelkę zawsze można otworzyć, a wino wypić. A to na pewno poprawia humor inwestorom zmuszonym do zamknięcia pozycji przynoszących straty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj