Dziennik Gazeta Prawana logo

Embargo na warzywa. Rząd chce rozmawiać z Moskwą

29 czerwca 2011, 12:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To nie przelewki. Wycofują ze sklepów zabójcze warzywa
To nie przelewki. Wycofują ze sklepów zabójcze warzywa/Shutterstock
Minister rolnictwa chce zmazać swą wpadkę, gdy mówił o zniesieniu embargo, a Rosja tymczasem warzyw nie wpuszcza. Dlatego też zapowiada, że nie będzie czekał na unijnych dyplomatów, a sam będzie rozmawiał z Moskwą. I to ostro.

Minister rolnictwa Marek Sawicki powiedział w środę PAP, że jeżeli Komisja Europejska nie porozumie się w sprawie wznowienia eksportu naszych warzyw do Rosji, Polska będzie chciała bezpośrednio rozmawiać z Moskwą."Czekamy na razie na wyjaśnienie sprawy przez Komisję Europejską; dotąd nie można się porozumieć z głównym lekarzem sanitarnym Rosji Giennadijem Oniszczenko" - poinformował Sawicki.

We wtorek Oniszczenko oświadczył, że do Rosji mogą trafiać warzywa jedynie z Belgii i Holandii. W poniedziałek Sawicki zapewniał zaś, że Polska jest w gronie pierwszych trzech krajów, które mogą sprzedawać warzywa w Rosji. Szef resortu rolnictwa zaznaczył w środowej rozmowie z PAP, że jeżeli nie uda się wyjaśnić sprawy eksportu warzyw na rosyjski rynek przez KE, to nie wyklucza, że po 1 lipca Polska będzie starała się nawiązać bezpośredni kontakt z Moskwą.

"Polska nie będzie w nieskończoność czekała, na to by KE dogadała się z Rosją i sama podejmie działnia" - podkreślił Sawicki. Minister przebywa w środę w Brukseli, gdzie m.in. weźmie udział w Konwencie Marszałków, w czwartek zaś będzie w Niemczech. Sawicki wyjaśnił, że dotychczas dwustronne rozmowy (o wysyłce polskich warzyw) nie zostały podjęte, ponieważ Komisja prowadziła uzgodnienia w imieniu wszystkich państw członkowskich i przestrzegała, by nie dogadywać się indywidualnie. Sama Komisja - jak dodał minister - podjęła działania, które doprowadziły do podpisania porozumienia z Rosją 22 czerwca br. w sprawie handlu warzywami.

Sawicki przyznał, że ministrowie rolnictwa Holandii i Belgii zabiegali w Rosji o wznowienie eksportu. Szef resortu rolnictwa zapewnił, że w porozumieniu podpisanym przez KE znalazło się 5 państw, w tym Polska. Wyjaśnił, że kraje te zostały zgłoszone w pierwszej turze, ponieważ przedstawiły KE dokumenty potwierdzające monitoring warzyw. Jest to związane z pojawieniem się bakterii E.coli. Bakteria ta wywołała groźną falę zakażeń pałeczką okrężnicy EHEC w Europie. W jej wyniku zmarło ponad 40 osób.

Moskwa wprowadziła embargo na import warzyw 2 czerwca. Polityczne porozumienie o zniesieniu embarga strony osiągnęły podczas szczytu UE-Rosja w Niżnym Nowogrodzie (10 czerwca), jednak z powodu braku systemu certyfikatów Rosja zwlekała z wdrożeniem w życie tej decyzji. Państwa, które nadal chcą handlować z Rosją, muszą przygotować certyfikat potwierdzający, że monitorują swą produkcję rolną.

Jak dowiedziała się PAP w resorcie rolnictwa, Moskwa nie przysłała do ministerstwa ani do Komisji Europejskiej żadnego dokumentu potwierdzające wstrzymanie eksportu z Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj