Pierre F. Lapeyre Jr., David M. Leuschen i John Brown to grube ryby światowej finansjery. Wykładają duże pieniądze tylko na te projekty, które gwarantują im jeszcze większy zysk „Rekiny biznesu” to określenie, które pasuje do nich jak ulał. 47-letni Pierre F. Lapeyre Jr. oraz 58-letni David M. Leuschen już teraz figurują w panteonie świata finansów.

Reklama

Ci nowojorczycy są nie-rozłączni. Przez lata współrządzili w Goldman Sachs, jednym z największych banków inwestycyjnych na świecie. Leuschen doradzał przy wartej ponad 80 mld dol. fuzji koncernów Mobil i Exxon. Lapeyre przez 14 lat kierował częścią banku odpowiedzialną m.in. za biznes naftowo-gazowy, czyli Goldman Sachs Global Energy & Power Group, które osiem lat wcześniej zbudował Leuschen. Obaj zarządzali waszyngtońskim funduszem private equity Carlyle Group.

Ponad 10 lat temu zdecydowali się działać na własną rękę. Porzucili wygodne fotele dyrektorów banku i założyli fundusz inwestycyjny – Riverstone. Do pomocy udało im się skaptować nie byle kogo, bo samego lorda Johna Browna, byłego szefa koncernu BP, legendę biznesu naftowego. Dziś inwestują w Polsce. Na cel wzięli gaz łupkowy.

W ubiegłym roku Riverstone Holding odkupił od australijskiej firmy wiertniczej AJ Lucas, za 58 mln dol., część udziałów w Cuadrilla Resources Ltd. AJ Lucas zrobił niezły biznes, bo w brytyjską spółkę założoną raptem trzy lata wcześniej wpompował niewiele ponad 52 mln dol., a do tego zostawił sobie część akcji Caudrilli. Lapeyre i Leuschen wiedzieli jednak, co robią. Liczą na spore zyski z wydobycia niekonwencjonalnego gazu. Cuadrilla ma go szukać m.in. w Wielkiej Brytanii i Polsce.

Cuadrilla Polska, filia Cuadrilla Resources Ltd., zdobyła dwie koncesje na poszukiwanie gazu łupkowego na Lubelszczyźnie i w południowo-wschodnich regionach naszego kraju. Riverstone nie ujawnia, ile będzie chciał u nas zainwestować. Na pewno jednak chodzi o grube miliony. Koszt tylko jednego odwiertu poszukiwawczego to nawet 10 – 15 mln dol. A takich otworów trzeba wykonać dziesiątki. Właścicieli Riverstone nie przerażają jednak wysokie nakłady. Holding wydaje dużo, ale zawsze liczy na jeszcze większe zyski. Obecnie zarządza kapitałem 17 mld dol. Dotychczas na 75 projektów inwestycyjnych w Ameryce Północnej i Środkowej oraz w Europie i Azji wydał ponad 15 mld dol.

Wszystko, czego dotkną Pierre F. Lapeyre Jr. i David M. Leuschen, zamienia się w złoto. W biznesie pomagają im liczne kontakty z wpływowymi postaciami ze sceny politycznej. Nie kryją znajomości z byłym prezydentem USA George’em W. Bushem i wysokimi rangą członkami jego administracji, m.in. zastępcą dyrektora generalnego CIA Frankiem Carluccim i sekretarzem stanu Jamesem Bakerem. Ich znajomości sięgają jednak daleko poza granice USA. Lapeyre w Carlyle współpracował m.in. z byłym premierem Wielkiej Brytanii Johnem Majorem oraz byłym prezydentem Filipin Fidelem Ramosem.

W co jeszcze, poza łupkami w Polsce i Wielkiej Brytanii, inwestują Lapeyre Jr. i Leuschen? W 2006 roku, wspólnie z Goldman Sachs Capital Partners i Carlyle Group, kupili spółkę Kinder Morgan, największego operatora rurociągów w Stanach Zjednoczonych. Riverstone jest współwłaścicielem największej farmy solarnej na świecie, zlokalizowanej na kalifornijskiej pustyni Mojave. Holding inwestuje także w rafinerie – Lapeyre kiedyś szefował firmie Williams Energy Partners, spółce amerykańskiego koncernu naftowego Williams, który w 2002 roku sprzedał rosyjskiemu Jukosowi udziały w litewskiej rafinerii w Możejkach. Dziś jest to własność Orlenu.

Obecnie Riverstone ma siedem rafinerii w Europie: jego spółka Petroplus to właściciel zakładów Coryton i Teesside w Wielkiej Brytanii, belgijskich BRC, francuskich Petit-Couronne i Reichstett we Francji, a także Ingolstadt w Niemczech oraz Cressier w Szwajcarii.Lapeyre Jr. i Leuschen w branży naftowej czują się jak ryby w wodzie. Mają genialny węch do interesów. To dobrze wróży gazowemu biznesowi w Polsce.